24 - 11 - 2019

Akademia Bokserska Libiąż — rozmowa


Boks wyraźnie zdominował łamy naszego portalu w listopadzie. Zapraszamy na kolejną dawkę informacji z pierwszej ręki na tematy pięściarskie. Po rozmowie z prezesem SKF Stal Stalowa Wola Boxing Team, pora na opinię prezesa Stowarzyszenia KS Akademia Bokserska Libiąż.  

Idea krótkich wywiadów z sekcjami bokserskimi narodziła się przy okazji organizowanej 9 listopada Gali Boksu Olimpijskiego w Mielcu. Turniej ten został zorganizowany dla uczczenia dziesięciu lat istnienia miejscowej sekcji bokserskiej MUKS Iryda. 

Akademia Bokserska Libiąż, z którą mieliśmy przyjemność wymienić kilka zdań na potrzeby niniejszej rozmowy, była obecna na wspomnianym turnieju, a jej podopieczni zaprezentowali niezły poziom sportowy. Wszyscy czterej Adepci klubu wyszli zwycięsko ze swoich pojedynków, przywożąc z Mielca puchar dla najlepszego młodzika turnieju. Życzymy dalszej owocnej pracy z młodzieżą! 

1. Jaka jest obecnie kondycja libiąskiego pięściarstwa na tle polskiego boksu amatorskiego? Na jakim poziomie organizacyjnym i sportowym jest Wasz klub? Czy klub się rozwija i przyciąga nowych adeptów tego sportu?

Nasz klub w lutym 2020 będzie obchodził 3 lata swojej działalności, a trenujemy dwa i pół roku. Zawodników trenujemy od połowy sierpnia 2017. W ciągu tego czasu nasi podopieczni zdobyli 3 medale na Ogólnopolskich Olimpiadach Młodzieży oraz 3 na Pucharze Polski, odnieśli niezliczone zwycięstwa w imprezach ogólnokrajowych i międzynarodowych. Zorganizowaliśmy 5 turniejów, w tym dwudniowy międzynarodowy. Klub rozwija się mimo trudności finansowych, choć niektórzy odchodzą, ciągle dochodzą nowi zawodnicy. Celujemy głównie w jak najmłodszych pięściarzy. Przemiał jest cały czas.

2. Czy warunki treningowe, jakie posiadacie, są według Was wystarczające do tego, żeby uprawiać tę dyscyplinę sportu z nadzieją na wychowanie i wyszkolenie dobrych zawodników?

Warunki treningowe, które posiadamy, są wystarczające. Dysponujemy niezbędnym sprzętem, który sukcesywnie dokupujemy. Należy pamiętać, że to nie sprzęt odzwierciedla umiejętności zawodnika tylko wiedza, która została przekazana przez trenera. Ważne jest, w jaki sposób została przekazana. Zawodnik musi wiedzieć, po co coś robi, kiedy to zastosować i jakie będą efekty. Uważamy, że atmosfera w klubie ma również duże znaczenie na przyszły rozwój i dlatego dbamy, aby każdy czuł się u nas dobrze.

3. Dla ilu osób prowadzicie obecnie treningi? Jak często trenujecie w tygodniu i czy szkolicie w grupach mieszanych wiekowo, czy z podziałem na konkretne roczniki?

Treningi prowadzimy w dwóch grupach: początkującej i zaawansowanej. Nie mamy podziału na chłopców i dziewczyny, dorosłych i dzieci. Zasada jest taka sama dla każdego wieku i płci. Początki treningów są takie same dla wszystkich, nie ma różnicy czy mam 8 lat, czy 40.  Podstawy są takie same. W późniejszej fazie rozróżniamy indywidualne cechy poszczególnych zawodników, aczkolwiek uczymy wszystkich tego samego. Ten, który dziś boksuje w dystansie ze względu na wzrost, musi wiedzieć, jak boksować w półdystansie, bo jutro może być on niższy. Uwzględniamy na tarczach indywidualnych cechy, taktyki i strategie boksowania każdego z osobna. Kładziemy duży nacisk na technikę.

4. Czy sekcja pięściarska Akademii Bokserskiej Libiąż może liczyć na wsparcie finansowe z zewnątrz, czy utrzymuje się tylko z własnych środków, w oparciu o pracę pasjonatów pięściarstwa?

Finansowanie jest właśnie naszym największym problem. Utrzymujemy się z dotacji, składek własnych. Podczas organizacji zawodów mamy zawsze dużą ilość sponsorów. Urząd Miasta również nas wspiera, ale w minimalnym stopniu, w przeciwieństwie do piłki nożnej.

5. Czy występy Waszych zawodników w zawodach to główny cel Waszej działalności, czy skupiacie się raczej na treningach i rozwoju własnych umiejętności? Może angażujecie się też w inne poza zawodami wydarzenia? 

Najważniejsze dla nas to właśnie występy naszych pięściarzy oraz propagowanie pięściarstwa, jako aktywnego i zdrowego trybu życia. Można u nas trenować rekreacyjnie, nie ma obowiązku toczenia walk czy nawet uczestnictwa w walkach sparingowych. Wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia i ci, co przyszli tylko „zobaczyć”, zostają i toczą już swoje walki.

♦ Na pytania odpowiadał Pan Ariel Środa, prezes Akademii Bokserskiej Libiąż.


kategorie: Region, Rozmowa, Sport,
Sierpień 2020
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych