15 - 11 - 2019

Stal Stalowa Wola Boxing Team — rozmowa


Pozostajemy w temacie sportu i pięściarstwa. Jednym z klubów, który gościł na listopadowej mieleckiej Gali Boksu Olimpijskiego, było Stowarzyszenie Kultury Fizycznej Stal Stalowa Wola Boxing Team. Jego prezes, Pan Mariusz Zarzeczny, był tak uprzejmy i zgodził się przy tej okazji odpowiedzieć nam na kilka pytań, jakie związane są z prowadzeniem działalności bokserskiej w Stalowej Woli. 

Klubowi ze Stalowej Woli, kadrze trenerskiej, osobom odpowiedzialnym za boks w tym mieście oraz zawodnikom życzymy powodzenia i samych sukcesów. Z kolei Czytelnikom miłej lektury.       

1. Jaka jest obecnie kondycja stalowowolskiego pięściarstwa na tle polskiego boksu amatorskiego? Na jakim poziomie organizacyjnym i sportowym jest Wasz klub? Czy klub się rozwija i przyciąga nowych adeptów tego sportu?

Jesteśmy klubem, który funkcjonuje nieco ponad dwa lata. Stal Stalowa Wola Boxing Team jest właściwie kontynuacją Fenixa Stalowa Wola, który nie przetrwał trudnych czasów, z jakimi obecnie zmagają się kluby bokserskie w Polsce. Chodzi oczywiście o permanentny brak funduszy: na trenera, wyjazdy itp. Nas również ten problem nie ominął. Jednak pomimo tego, widać, że  można realizować założone cele i równocześnie rozwijać się zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Nasz klub może pochwalić się takimi sukcesami jak: Mistrzostwo Polski Młodzików, srebrny i brązowy medal Mistrzostw Polski Kadetów, dwukrotnie zdobyliśmy Puchar Polski kadetów, a także pięciokrotnie zdobywaliśmy Mistrzostwo Podkarpacia. Organizacyjnie też nie jest najgorzej. Spośród podkarpackich klubów, jesteśmy w czołówce, jeśli chodzi o aktywność turniejową.

2. Czy warunki treningowe, jakie posiadacie, są według Was wystarczające do tego, żeby uprawiać tę dyscyplinę sportu z nadzieją na wychowanie i wyszkolenie dobrych zawodników?

Tak, korzystamy głównie ze sprzętu należącego do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Mamy właściwie wszystko, co jest potrzebne do uprawiania tej dyscypliny: worki, ring, rękawice itp.

3. Dla ilu osób prowadzicie obecnie treningi? Jak często trenujecie w tygodniu i czy szkolicie w grupach mieszanych wiekowo, czy z podziałem na konkretne roczniki?

Treningi odbywają się trzy razy w tygodniu. Niestety, w związku z trudną sytuacją finansową jesteśmy zmuszeni do prowadzenia zajęć w grupach mieszanych zarówno pod względem wiekowym, jak i stopnia zaawansowania. Jest to niewątpliwie trudność, jednak w obecnej chwili nie ma możliwości tego zmienić.

4. Czy sekcja pięściarska Stali może liczyć na wsparcie finansowe z zewnątrz, czy utrzymuje się tylko z własnych środków, w oparciu o pracę pasjonatów pięściarstwa? 

Możemy liczyć na wsparcie Gminy Stalowa Wola i to jest główne źródło naszych funduszy. W naszym mieście, pomimo pięknych tradycji bokserskich, trudno znaleźć pasjonatów, którzy chcieliby  wspierać boks olimpijski.

5. Czy występy Waszych zawodników w zawodach to główny cel Waszej działalności, czy skupiacie się raczej na treningach i rozwoju własnych umiejętności? Może angażujecie się też w inne poza zawodami wydarzenia? 

Tak, występy naszych zawodników w zawodach i na turniejach bokserskich to główny cel naszej działalności, choć w grupie naszych podopiecznych więcej jest zawodników „nieboksujących”. Obecnie w zajęciach bierze udział około 30 osób, a w zawodach w chwili obecnej mogą występować zaledwie trzy.

6. Jakie wyniki osiągnęli Wasi zawodnicy na organizowanej 9 listopada Gali Boku Olimpijskiego w Mielcu?

Do Mielca przywieźliśmy dwóch chłopców. Tobiasz Zarzeczny przegrał z mistrzem Polski Kadetów, Kacprem Ciureją  z Tigera Tarnów, stosunkiem 1:2. Jednak wynik w tym wypadku dla nas miał drugorzędne znaczenie. Tobiasz jest jeszcze młodzikiem. I ten pojedynek był dla niego sprawdzianem z tak wymagającym zawodnikiem, jak Kacper Ciureja. Przypomnę, że zawodnik z Tarnowa jest aktualnym mistrzem Polski, a w roku ubiegłym zdobył srebrny medal. W tej walce doświadczenie miało duże znaczenie. Nasz zawodnik wiedział, z kim będzie boksował i ewentualną porażkę wliczał w koszty, jakie trzeba ponieść za doświadczenie, które dał mu ten pojedynek. Drugi z naszych zawodników, Kamil Robótka, nie zaboksował, pomimo iż pary były ustalone wcześniej. Jego przeciwnikiem miał być Patryk Sałdan z Gimnasjon Boguchwała. Trener Patryka nie zgodził się jednak na walkę i Kamil zafundował sobie wycieczkę.

Na pytania odpowiadał Pan Mariusz Zarzeczny, prezes Stowarzyszenia Kultury Fizycznej Stal Stalowa Wola Boxing Team.


kategorie: Region, Rozmowa, Sport,
Sierpień 2020
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych