15 - 03 - 2019

Na przekór przyjętym schematom myślenia


Ciężko odnaleźć się w rzeczywistości, gdzie prawdziwy osąd zastępuje narzucony tok rozumowania. Człowiek traci wiarę w ludzi, dobre perspektywy. Odnosi się wrażenie, że świat to naprawdę jeden wielki Matrix, którego nikt nie zamierza opuścić. Dlaczego, to już osobna kwestia, ocierająca się głównie o brak krytycznego i samodzielnego myślenia.

Jeden z wielu przykładów na przeinaczanie, a raczej zaciemnianie rzeczywistości. Państwo potępiające szarą strefę. Działalność zalegalizowana w jego obrębie uchodzi w myśl narzuconych schematów myślenia za dobrą i uczciwą. W rzeczywistości polega ona na przymuszaniu do oddawania podatków pod groźbą konsekwencji w razie odmowy. Czym jest takie postępowanie? Na pewno nie dobrem w czystej postaci. Prości ludzie, a nie jacyś tam politycy czy menadżerowie, uciekający przed tym wyzyskiem, zostaną porównani do złodziei czy handlarzy narkotyków. Samo zwracanie uwagi na ten fakt uchodzi za podważanie działalności państwa, czyli za rzecz naganną, być może w niektórych przypadkach karalną.

Inny przykład. Nasza Unia Europejska, instytucja stojąca na straży wolnego rynku czy wolności w ogóle (przynajmniej w deklaracjach), a stosująca ograniczenia, limity i walkę z tzw. rajami podatkowymi. Każdy kraj, w którym podatki są niewielkie lub żadne, instytucja ta oskarża o stosowanie nieuczciwych praktyk, szkodliwych systemów podatkowych itp. Dorzuca do tego swoją politykę restrykcyjną, utrudniając życie takim państwom. Czyli konkurowanie przez obniżanie podatków czy zróżnicowane systemy podatkowe jest złe i antyrynkowe, ale już konieczność płacenia wysokich podatków i narzucanie innym krajom swojej woli w tej materii jest już na miejscu, czyli wolnościowe?

To tylko jeden z miliona przykładów na to, że zjawiska, które powinno określać się mianem negatywnych, uchodzą w myśl narzucanych schematów myślenia za pozytywne. Ucieczka przed państwem — zło. Pokorne płacenie haraczu — podatkowo-patriotyczym obowiązkiem i powodem do dumy. Jak widać, pewne instytucje, tworzące nasz Matrix powszechny, nie pozwalają ludziom funkcjonować poza obrębem zasad, które narzucają siłą. My musimy ten świat nazywać wspaniałym, cieszyć się kolejnymi rocznicami wolności, o której mówią przedstawiciele Matrixu, i jeszcze być wdzięcznymi, że tak pięknie i patriotycznie nas zniewalają.

I co najsmutniejsze w tym wszystkim. Grom ludzi poprze ten Matrix, bo brak rzetelnego osądu i zmasowana propaganda stłumi w nich krytycyzm i wymusi funkcjonowanie w mniejszym lub większym posłuszeństwie umysłowym. Nawet ci, którzy będą potępiać jakąś formę władzy, nie będą podważać jej istnienia jako takiej. Masowa histeria najpełniej znajduje swe ujście w kreowanych przez media sporach partyjnych, które do naszego życia społecznego wnoszą jedynie podziały. Niby każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale zapomina o tym, gdy dzielnie broni swojej partyjnej sekty.

Nie ma wiary w ludzi tam, gdzie można nimi odgórnie manipulować, a rozumowe pojmowanie świata uchodzi za zdziwaczenie i nieprzystosowanie do panujących trendów. Trendów, gdzie każdy wie lepiej, gdzie żeby zostać wysłuchanym trzeba kogoś zakrzyczeć, gdzie autentyczną wolność nazywa się oszustwem, a przymuszanie do narzucanych zasad dobrem i jedynie słusznym postępowaniem. To nie jest kwestia różnicy poglądów na dany temat. Po prostu nie porozumiesz się z człowiekiem, który nie widzi innego świata poza tym, który mu przedstawiono. Ty jesteś z tego świata, on z innego. Koniec i kropka. Niestety, nie istnieje na to żadna filmowa pigułka, która mogłaby go wprowadzić na ścieżkę niezależnego myślenia. Myślenia nie tak, jak go uczą, ale tak, jak sam to widzi.

G.


kategorie: Artykuły,
Październik 2019
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych