03 - 09 - 2018

Recenzja filmu: „Wszystko za życie”


Koniec wakacji sprzyja rozmyślaniom nad upływającymi chwilami odpoczynku, beztroski i swobody. Wszystko, co piękne jednak jak wiadomo szybko się kończy i trzeba wracać do codzienności. Co jednak by się stało, gdyby tak swoje całe życie zmienić w jedną wielką podróż, jak uczynił to bohater filmu „Wszystko za życie”?

Pozostajemy więc w tematyce poszukiwania swojej alternatywnej drogi życia, zapoczątkowanej na naszych łamach książką Wojciecha Jagielskiego „Na wschód od zachodu”. Christopher McCandless postanowił porzucić wszystko, z czym miał do czynienia w swoim życiu – szkołę, rodzinę, oczekiwania wobec z góry zaplanowanej przyszłości. Chce zacząć żyć w zgodzie z naturą, z dala od cywilizacji.

Kto z nas nie chciałby czasami zachować się jak nasz wędrowiec? Ruszyć przed siebie, szukając szczęścia poza światem utartych schematów, żyć z dala od zanieczyszczeń i w zgodzie z naturą. Nie wszyscy jednak mają na tyle odwagi, by samotnie rozpocząć taką wyprawę przez życie.

Losy naszego bohatera zostały oparte na faktach, dlatego cała historia wydaje się wyjątkowo ciekawa i dodatkowo wciągająca. Główny bohater wyrusza w swoją podróż na dziką Alaskę bez niczyjej wiedzy, gubiąc tropy, tak by nikt go nie odnalazł. Podczas wędrówki przeżywa rozmaite przygody i poznaje wielu ludzi, z którymi nawiązuje silne więzi. Ci, których spotyka, pozostają w mniejszym lub większym stopniu przywiązani do świata, który on odrzucił, i który w jakiś sposób stara się go związać ze sobą na nowo. On jednak ma swoje plany i konsekwentnie dąży do ich realizacji.

Film ten ukazuje nam, jak piękne może być życie bez ograniczeń, poza modelem życia zbiorowego, jaki został nam odgórnie narzucony przez społeczeństwo i kulturę. Powracamy znowu do przykładu komuny hipisowskiej z książki Jagielskiego, który pojawia się też w filmie. Życie w drodze, przyjaźni i w oparciu o swoje zasady, z dala od świata, wywołuje w widzu chęć przebywania w podobnej wspólnocie.

Żeby jednak nie było tak kolorowo, obraz ten podkreśla znaczenie relacji społecznych. Uświadamiamy sobie, że człowiek jest też istotą stadną i mimo wszystko odczuwa potrzebę wchodzenia w bliższe relacje ze społecznością.  Choć nasz wędrowiec sprawia wrażenie samotnika, powoli odkrywa tę prawdę o szczęściu. Doświadczenia bohatera sugerują nam też docenić to, co posiadamy w postaci naszych więzi z otoczeniem i najbliższymi, być bardziej wyczulonymi na innych. Nasze wybory mogą bardzo często sprawiać ból. Dzieję się tak, choć nie byłoby to naszą intencją. Nasz egoizm często doprowadza do zdarzeń, których nie jesteśmy w stanie cofnąć.

Motyw wędrówki, na którym oparta jest opowieść, podkręca atrakcyjność filmu. Fabuła trzyma w napięciu i jest nieprzewidywalna oraz niebanalna. Polecam wszystkim, którzy szukają ambitnych produkcji, zmuszających do przemyśleń nad przyjętymi powszechnie schematami życia.

N.



kategorie: Film, Opinie,
Listopad 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych