08 - 02 - 2018

Korsykanie chcą więcej niezależności od francuskiego państwa


Korsyka to wyspa na Morzu Śródziemnym, którą zamieszkuje około 320 tys. osób. Jej mieszkańcy posiadają swoją regionalną tożsamość i często podkreślają, że zależność polityczna od Francji wyraźnie im przeszkadza.

Prezydent Francji odwiedził wyspę 6 lutego, aby przypomnieć w ten sposób o dwudziestej rocznicy zamordowania tamtejszego prefekta, Claude’a Erignaca, i wysłać tym samym komunikat do lokalnych władz, że państwo francuskie nie zgodzi się na poszerzenie autonomii dla Korsyki. Wcześniej, 4 lutego, tysiące Korsykanów manifestowało w Ajaccio, stolicy tej wyspy, aby podkreślić jej odrębność od Francji.

Korsykanie coraz głośniej domagają się większej niezależność od władz centralnych. Zachętą dla tamtejszych autonomistów do większej aktywności były dobre wyniki w grudniowych wyborach regionalnych. Teraz domagają się od Francji zwolnienia morderców Erignaca, których nazywają więźniami politycznymi, podniesienia rangi języka korsykańskiego oraz ograniczeń w kupowaniu nieruchomości na wyspie przez Francuzów, którzy w przeciwieństwie do lokalnej społeczności, są w stanie podołać wzrostowi ich cen.

Najpewniej Francja nie zgodzi się na żadne postulaty płynące z Korsyki. Pytanie, czy Korsykanie w obliczu braku ustępstw ze strony scentralizowanego państwa francuskiego będą starali się forsować swoje pragnienia w sposób oficjalny, czyli parlamentarno-demokratycznych, czy może wybiorą ostatecznie drogę bardziej bezpośrednią? Trzeba bowiem pamiętać, że Korsykanie nie uciekali w przeszłości od używania różnych metod walki o swoje prawa. Mowa o Narodowym Froncie Wyzwolenia Korsyki (FLNC) oraz licznych atakach na przedstawicielstwa administracji francuskiej.          

TeO



kategorie: Komentarze, Świat,
Wrzesień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych