30 - 01 - 2018

Mały handel i jego małe relacje w defensywie


Krajowe preferencje konsumenckie wpływają na kondycję finansową firm z określonych branż, przekładając się na likwidację sklepów. Dostrzegalne jest zjawisko przegrywania małych sklepikarzy z dużymi sieciówkami.

To nie jest najlepszy czas dla małych sklepów spożywczych, których w minionym roku ubyło stosunkowo najwięcej w porównaniu z branżami, które odnotowały spadki w ilości sklepów stacjonarnych.  

Najbardziej odejście klientów odczuły warzywniaki, które chyba nie wytrzymują konkurencji z marketami. Jedynie te małe sklepy, które dbają o jakość swoich produktów, mają dobrą lokalizację i posiadają wierną klientelę mają szansę, aby się utrzymać.

Zjawisko upadku małych sklepików warzywnych jest o tyle przykre, że posiadają one potencjał do wytwarzania specyficznych relacji na linii sprzedawca-konsument, dostarczając produkty od lokalnych rolników. Tak więc mogą zarówno konsolidować lokalne społeczności, jak i budować podstawy mikro-handlu, stanowiącego przeciwwagę dla handlu w wymiarze globalnym i korporacyjnym.

Choć globalny niekonieczne zawsze oznacza „zły” i „niezdrowy”, nie zmienia to faktu, że nabywając produkty w małych zaufanych sklepikach, od naszych „sąsiadów”, ludzi nam znanych i ręczących swoją osobą, możemy zyskać lepszy wgląd w jakość nabywanych przez nas artykułów. Tej specyficznej więzi i kontroli konsumenckiej nie zastąpi żaden wielki market, choćby jego reklamy miały na celu przekonanie nas, że kupujemy „u swoich”.

An-helli



kategorie: Komentarze, Kraj,
Lipiec 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1
2345678
9101112131415
161718 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych