11 - 01 - 2018

Stany Zjednoczone: postrzeleni z rąk policjantów


Według analiz dokonanych przez amerykańską gazetę „Washington Post”, policjanci ze Stanów Zjednoczonych przyczynili się w poprzednim roku w wyniku postrzelenia do śmierci 987 osób.

Podobne badania gazeta przeprowadza od dwóch lat, a dokładnie od zastrzelenia przez policję nastolatka Michaela Browna w 2015 roku. Wyszło wówczas na jaw, że oficjalne dane o użyciu broni przez policję są zaniżone, gdyż opierały się tylko na zgłoszeniach otrzymanych od policjantów. Tymczasem gazeta analizuje wiele źródeł o stosowaniu broni palnej przez policję, czerpiąc z szeroko pojętych mediów czy oficjalnych danych ze źródeł publicznych.

Okazuje się, że z rąk policjantów ginie podobna ilość osób każdego roku. W 2016: 963, w 2015: 995. Gazeta informuje, iż okoliczności tych zdarzeń dotyczą w jednej trzeciej przypadków, kiedy osoba zastrzelona uciekała i miała mniej, niż 30 lat. Ponad dwieście osób z tej listy cierpiało na zaburzenia psychiczne. Inne dane mówią o tym, że trzy na pięć zastrzelonych osób miało broń, a w połowie wszystkich przypadków śmierć ponieśli biali.          

„Washington Post” zwraca uwagę na tym przykładzie na dostrzegalny problem z nieleczeniem chorób psychicznych w społeczeństwie, jak i brakiem stosownego podejścia ze strony policjantów do osób z zaburzeniami psychicznymi. Kwestią pomijaną przez media masowe ciągle jednak pozostaje następujące zagadnienie: w jakich okolicznościach policjant ma prawo strzelać do człowieka z zamiarem zabicia, jeśli przyszła ofiara tylko ucieka i nie jest uzbrojona? W tym ostatnim przypadku przyzwolenie prawne na użycie broni może sprowadzić się w praktyce do zwykłej uznaniowości i dowolności jej stosowania przez policjanta, co grozi niestety nie do końca kontrolowanym strzelaniem do ludzi.

TeO



kategorie: Komentarze, Świat,
Sierpień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych