16 - 11 - 2017

Społeczna walka z władzą. W tle czyste powietrze


Rozpoczął się okres, w którym jakość powietrza w Polsce pozostawia wiele do życzenia. Organizacje pozarządowe czy środowiska ekologiczne już od jakieś czasu naciskają na przedstawicieli władzy, aby przeciwdziałać zanieczyszczonemu powietrzu już na gruncie prawnym. Na razie niewiele z tego wynika.  

W świecie, w którym dyktat sprawują biznes i państwo, to nie lokalne społeczności decydują o swoim najbliższym otoczeniu, ale odgórne wymogi prawne. Żeby więc mogło się coś zmienić, strona społeczna musi wywierać presję na władzę. Nacisk musi być stosunkowo duży, aby władza chciała interweniować i korygować zmiany za pomocą swoich rozporządzeń ogólnych.

Nie zawsze można zostać wysłuchanym, bo do tego trzeba mieć siłę przebicia pod postacią zorganizowanych działań grup społecznych. Samo pochylenie się nad sprawami społecznymi też jeszcze niczego nie gwarantuje, bo działania odgórne (polityczne) z jednej strony narzucają stronie społecznej swoje wymagania, a z drugiej są powolne. Często dochodzi więc do sytuacji, że jeśli już państwo coś realizuje, to jest to mocno okrojone w porównaniu z planem, jaki pierwotnie zgłaszała strona społeczna, a także wyjątkowo spóźnione w swojej efektywności.

Niestety, funkcjonujemy w rzeczywistości państwowej, gdzie jak zostało zaznaczone – warunki gry określa garstka uprzywilejowanych ludzi, tych od kapitału i prawa. Żeby więc coś społecznego miało możliwość zostać wdrożone, choćby w okrojonym kształcie, wymaga ich pośrednictwa. Jak widać nie jest to demokracja, a raczej dyktat wpływowej mniejszości. Państwowcy wychodzą z założenia, że albo akceptujemy takie warunki gry i użeramy się z władzą, albo siedzimy cicho i pokornie płacimy daniny.

Po tych wyjaśnieniach łatwo zrozumieć skąd ta opieszałość rządu przy pracach nad planem przeciwdziałania zanieczyszczonemu powietrzu. Ogłoszone jeszcze w styczniu rządowe rekomendacje do programu „Czyste powietrze” są w powijakach, jeśli idzie o stopień ich urzeczywistnienia. Nie wiemy m.in. jak opieka społeczna wesprze biedniejsze rodziny przy wymianie kotłów, jak zmniejszyć obciążenia podatkowe dla transportu niskoemisyjnego i cenę prądu w okresie małego zapotrzebowania na energię elektryczną, czy też kiedy rozpocznie się włączanie budynków do sieci ciepłowniczej.

W takiej sytuacji stronie społecznej pozostaje znowu zastosować jedyną w tych warunkach politycznych metodę ubiegania się o interes społeczny – presję. Swój apel do władzy wystosowała już na ten przykład organizacja Polski Alarm Smogowy. Czy odniesie skutek? Wszystko zależy od biznesu i dokonywanych pod jego dyktando decyzji państwowych.

B.

Czytaj również:

Czy Dolny Śląsk poradzi sobie ze smogiem?



kategorie: Ekologia, Kraj, Opinie,
Grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11 12 13 14 15 1617
18192021222324
25262728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych