31 - 08 - 2017

Kolejne lekarstwo dla służby zdrowia: POZ


Państwo zabiera się do kolejnej, być może już milionowej reformy w swojej służbie zdrowia. Czyli wzrost wydatków, kolejne sztuczne procedury, a na końcu rzekoma troska o zdrowie człowieka.

Celem ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej (POZ) ma być jak zwykle zapewnienie szybszej i szerszej oferty usług leczniczych od państwa. Szybkość i fachowość będzie zagwarantowana w domyśle państwowców przez zespół, jaki stworzą lekarz ogólny lub rodzinny, pielęgniarka i położna. Szybkość w tym ujęciu oznacza, że taki lekarz będzie wysyłał pacjenta do specjalisty i kontrolował proces jego leczenia. Zdrowy rozsądek podpowiada, że w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia lepiej byłoby udać się od razu do specjalisty, a nie tracić cenny czas na zbędne pogawędki z lekarzami ogólnymi. Nie w rzeczywistości państwowej. Najpierw trzeba przejść przez maszynkę biurokracji, by później skorzystać z tych „darmowych” usług, na które płacimy wszyscy, jako ci patrioci od płacenia podatków.

Oprócz podstawowych źródeł finansowania, czyli stawki kapitacyjnej, znajdą się również dodatkowe źródła wspierania POZ-u, łącznie z wynagrodzeniem za wyniki w leczeniu. Ostatni wariant jest zarezerwowany dla lekarzy POZ-u, żeby jeszcze mocniej zachęcić ich do leczenia pacjentów.

Kolejna batalia o poprawę państwowego lecznictwa zostanie poprzedzona pilotażem, którego zakończenie przewiduje się do końca 2019 r. Zapewne przewiduje się również mniejsze kolejki do państwowego specjalisty i lepszy zakres usług. Do następnej reformy.

B.



kategorie: Komentarze, Kraj, Zdrowie,
Październik 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych