10 - 04 - 2017

Nasze zdrowie pod kontrolną opieką państwa


Szykują się kolejne ograniczenia władz państwowych, tym razem w dziedzinie sprzedaży suplementów diety oraz w zakresie prowadzenia aptek.   

Władza przy takich okazjach sprzedaje społeczeństwu teorie w rodzaju „dbamy o wasze bezpieczeństwo”. Ludzie powinni się na to oczywiście oburzyć, twierdząc, że sami potrafią, jako osoby dorosłe, ustalić, czym mogą i chcą się żywić. Jeśli tego nie robią... Widocznie takie w nich poczucie wolności. Zresztą badania potwierdzają, że przyjmujący suplementy wiedzą doskonale, że ich nadmierne przyjmowanie może się okazać szkodliwe dla ich zdrowia. Argument o „dbaniu o bezpieczeństwo” upada na samym wstępie.  

Przechodząc do meritum, czyli wspomnianych ograniczeń. Suplementy diety nie będą mogły być reklamowane przez domniemanych lekarzy. Tzw. Ministerstwo Zdrowia planuje również możliwość zakazu emisji reklamy przez producenta suplementu na rok oraz karę finansową, jeśli reklama będzie „naruszała przepisy”. Przewiduje się wyraźny komunikat przy takich produktach, iż są one tylko uzupełnieniem diety i nie mają właściwości leczniczych. Być może coś w rodzaju irytującego: „Skonsultuj się z lekarzem lub...”.

Kto zyskuje na tych zmianach? Przede wszystkim sami inicjatorzy, czyli państwo, ale chyba także więksi producenci wspomnianych środków. Ci ostatni sami przyznają, że regulacje dotkną szarą strefę suplementów, czyli ich potencjalnych konkurentów. Dla państwa to większa kontrola nad rynkiem. Dochodzą jeszcze opłaty administracyjne za wpuszczanie nowych suplementów na rynek (wcześniej był to proces darmowy) i ewentualne kary za brak tych obowiązkowych opłat.         

W przypadku aptek nowe przepisy już zostały zatwierdzone. Nie będzie ich można zakładać w odległości bliższej niż 1 km od apteki już działającej. Nowa apteka nie powstanie również w gminie, w której zamieszkuje mniej niż 3 tys. osób na aptekę. Z dodatkowych ograniczeń: aptekę będzie mogła założyć osoba z wykształceniem farmaceutycznym w ramach spółki osobowej, która nie będzie mogła posiadać więcej niż cztery apteki.    

Wszystko to oznacza mniejszą konkurencję i podnoszenie kosztów, czyli pewne utrudnienia w dostępie do produktów i tym samym większe wydatki kupujących suplementy i odwiedzających apteki. Ciekawe, czy w ramach troski o nasze bezpieczeństwo władza państwowa przewiduje w tym względzie stosowne informacje na opakowaniach suplementów lub ogólnie produktów leczniczych?

TeO



kategorie: Komentarze, Kraj,
Październik 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych