24 - 02 - 2017

Zamieszanie wokół wycinki drzew


Nagłośnienie serii wycinek drzew w miastach sprawiło, że władza ugina się pod presją społeczną i przygotowuje nowelizację ustawy o ochronie przyrody.

Po pierwszym stycznia weszły przepisy, które ułatwiały wycinkę drzew. Gdyby sprawa dotyczyła jedynie prywatnych posesji, czyli domów rodzinnych, nie byłoby problemu. Każdy właściciel swojej działki miałby prawo sadzić i wycinać co tylko chce, o ile nie miałoby to związku z działalnością gospodarczą.

Sęk w tym, że pod prywatnych właścicieli prawo podciąga w tym przypadku również na przykład spółdzielnie miejskie, a te jak wiadomo obejmują już większy teren, do tego w miastach. Jeśli drzewa znikają z przestrzeni miejskiej to wtedy pojawia się prawdziwy problem, związany z utratą cennej zieleni w zanieczyszczonym środowisku miejskim.

To właśnie podnoszenie kwestii wycinki drzew w miastach sprawiło, że władza będzie chciała odgórnie unormować jej zasady. Wygląda to jak zwykle, czyli najpierw wprowadzono naprędce ustawę o ochronie przyrody (7 grudnia 2016 r. – wpłynięcie projektu od posłów, 28 grudnia – podpis prezydenta), teraz będzie się ją poprawiać. Jak zwykle też nie brano pod rozwagę żadnych głosów społecznych w tej materii. Czy teraz jakiekolwiek uwagi strony społecznej zostaną wysłuchane?

Inna sprawa, że z jednej strony mamy społeczeństwo świadome tego, że trzeba dbać o przyrodę. Stąd protesty przeciwko wycince. Z drugiej jednak widać gołym okiem, że jest też spora grupa ludzi, dla których chyba nie ma znaczenia, czym oddychają i jaką wartość niesie ze sobą roślinność w miastach.

Czytaj również:

Natura, wycinka drzew, błędy człowieka

Mielecka akcja ekologiczna: zieleń przegrywa z kostką

An-helli



kategorie: Komentarze, Kraj, Natura,
Czerwiec 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych