15 - 02 - 2017

CETA utrwala hegemonię korporacyjną


Negocjowana ponad głowami zwykłych ludzi przez unijnych urzędników i Kanadę Kompleksowa Umowa Gospodarczo-Handlowa (CETA) została podpisana 30 października 2016 r. Dzisiaj, z przyczyn formalnych, zatwierdzi ją w głosowaniu tzw. Parlament Europejski.

Kanada dużo eksportuje do Unii Europejskiej. To dla niej bardzo ważny rynek zbytu, więc wszelkie umowy handlowe, ułatwiające eksport jej towarów działają przede wszystkim na korzyść tamtejszych firm. Przyjmuje się, iż beneficjentami CETA będą w głównej mierze wielkie koncerny, również te produkujące żywność genetycznie modyfikowaną (GMO).

Z usuwaniem barier handlowych nie byłoby problemu, gdyby CETA, oprócz usuwania ceł, nie niosła ze sobą zagrożenia poluzowania zasad wprowadzania na rynek zwierzęcej żywności hormonalnej, w której wykorzystuje się substancje w UE zabronione. Produkcja żywności w Kanadzie oparta jest na rolnictwie przemysłowym, dlatego nie dziwi stosowanie także dużej ilości środków chemicznych.

Eksperci uważają, że CETA może wymusić na poszczególnych państwach unijnych liberalizację prawa w tej kwestii. W jaki sposób może to nastąpić? Poprzez umożliwienie koncernom produkującym GMO formułowanie odwołań do sądów inwestycyjnych (system ten nosi nazwę ICS – Investment Court System), jeśli teoretycznie zabronioną żywność chciałyby mimo wszystko wprowadzić do sprzedaży w UE.

ICS, jak zauważają prawnicy bazując na badaniach, będzie nadawał korporacjom pozycję uprzywilejowaną w sporach prawnych z państwami, jeśli te chciałyby się im sprzeciwić. Wiąże się to z ryzykiem wypłat odszkodowań tym korporacjom, które uznałyby, że ograniczenia prawne mogą narazić je na ryzyko utraty dochodu.

Wielu ekspertów uważa też, że konstrukcja sądów inwestycyjnych w ramach umowy CETA to skuteczny sposób na umożliwienie Stanom Zjednoczonym, które posiadają filie swoich firm w Kanadzie, na wywieranie presji otwierania rynku na swoje produkty. Szczególnie, że sądy inwestycyjne uzyskują prymat na sądami powszechnymi danego kraju.

Wprowadzanie rozwiązań zawartych w ICS będzie opóźnione, ponieważ wytyczne tego systemu będą musiały jeszcze uzyskać akceptację poszczególnych krajów z osobna. Wielkie korporacje jednak już teraz zyskały możliwość większej swobody wpływania na urzędnicze decyzje w kwestii regulacji prawa. Kolejną odsłoną CETA jest bowiem obowiązkowa „wymiany informacji” z przedstawicielami korporacji na gruncie wprowadzania nowego prawa w danym kraju UE. W praktyce oznacza to tylko tyle, że korporacje zyskają większą swobodę w formułowaniu przepisów prawa.

Przykłady te wyraźnie ukazują, że umowy typu CETA nie służą likwidacji barier handlowych na świecie, a jedynie utrwalają dominującą rolę korporacji w gospodarce światowej.     

Czy możemy spodziewać się w przyszłości większej ilości niezdrowej żywności na półkach naszych sklepów? Istnieje ryzyko, że tak. Tym bardziej warto zacząć czytać o zawartości kupowanych przez nas produktów i stać się w ten sposób świadomym konsumentem.   

S.G.



kategorie: Komentarze, Świat,
Lipiec 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych