14 - 11 - 2016

Nie są gotowi na budżet obywatelski w Mielcu


Kto taki? Miejscowa władza twierdzi, że ludzie, mieszkańcy miasta. Prawda wygląda jednak zupełnie inaczej.

Zacznijmy od tego, że budżet obywatelski w Mielcu miał tylko jedną odsłonę. Drugiej już nie będzie, gdyż tak zadecydowali miejscowi radni. Rodził się w bólach i trudach, gdyż swego czasu miejscowi członkowie partii politycznej o nazwie Prawo i Sprawiedliwość uznali, że ludziom nie jest on potrzebny. Zmniejszono proponowaną kwotę do rozdysponowania pomiędzy wygrane projekty, korygowano zasady funkcjonowania budżetu (więcej na ten temat piszemy m.in. tutaj). Teraz władza również wiedziała lepiej, więc zadecydowała, że ci sami ludzie nie są gotowi na budżet obywatelski i zrezygnowano z jego drugiej edycji. Ewenement na skalę krajową, może nawet i światową.

Tymczasem z lokalnej prasy można wyczytać, że z trzech wybranych do realizacji na 2016 r. projektów nie udało się zrealizować do końca żadnego. Nie powstało boisko na terenie „Gryfu”, nie funkcjonuje jeszcze stacja pomiaru jakości powietrza. Wybudowana została jedynie kociarnia na terenie schroniska, choć inwestycja ta czeka jeszcze na wykończenie. Czyli, kto tak w zasadzie nie jest przygotowany do budżetu? Ludzie czy władza? Ta sama władza, która nie zdążyła na czas z realizacją przegłosowanych projektów? Pytanie retoryczne.

Jeśli mimo wszystko władza upiera się przy tym, że to ludzie nie są gotowi, to chyba do jej obowiązku powinno należeć położenie nacisku właśnie na oswajanie społeczeństwa z aktywnością obywatelską. Od tego są kampanie informacyjne, żeby przygotowywać mieszkańców jeśli nie na kolejną, to przynajmniej na następną edycję budżetu obywatelskiego. Widać jednak wyraźnie, że przynajmniej na jakiś czas próbuje się w Mielcu pogrzebać inicjatywę budżetu obywatelskiego, pewnie z tego samego powodu, dla którego wcześniej oponowali przeciwko tej inicjatywie ludzie bawiący się w politykowanie z ramienia PiS – żeby mieć więcej pieniędzy do urzędniczej (nie obywatelskiej) dyspozycji.

Na wytrącanie ludziom przez urzędników argumentów w rozdysponowywaniu przecież obywatelskich pieniędzy trzeba patrzeć z niepokojem. To pewien krok wstecz na drodze do demokratyzacji społeczeństwa, do którego w opozycji zawsze stała wiedząca-zawsze-lepiej-od-ludzi władza.

A.F.



kategorie: Opinie, Region,
Kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych