08 - 11 - 2016

Bojkot 11 listopada


11 listopada, święto państwowe, jest dzisiaj wykorzystywane przez wiele środowisk, których naprawdę nie warto wspierać tego dnia. Zamiast uczęszczać na organizowane przez owe środowiska marsze czy inne wydarzenia, lepiej zrobić coś pożytecznego dla siebie lub lokalnej społeczności we własnym zakresie. To byłaby prawdziwa patriotyczna postawa.

Jeśli odczuwamy tożsamość w wymiarze ogólnym, czyli polskim (a nie w głównej mierze lokalnym, jak niżej podpisany), to pożytecznie będzie to wyrazić tego dnia poprzez działalność społeczną lub informacyjną. Niech będzie to nawet i wizyta pod pomnikiem, choć naprawdę rozsądniejszym wyjściem byłoby – w poczuciu dobrze rozumianej aktywności społecznej – zrobić coś pożytecznego dla swojej społeczności lub zająć się swoją działalnością aktywistyczną.

Państwo, władza, system, jak w każdej epoce i pod każdą szerokością geograficzną ogłupia nas tego dnia swoją propagandą patriotyczną, żeby to, co w rzeczywistości jest wyzyskiem i ograniczaniem ludzkich wolności, można było na potrzeby procesu ogłupiania mas nazywać dumą z niepodległości.    

Obok państwowych obchodów swoje marsze zorganizują tzw. narodowcy, tudzież nacjonaliści. Rzekomi antysystemowcy będą w ten sposób nakłaniać nas do radowania się na okoliczność poddaństwa naszemu Kochanemu Państwu – systemowi. Taka propaganda idei posłuszeństwa państwowego kosztem wolności osobistych, jak najbardziej na rękę władzy. To środowisko nie ma nic do zaoferowania społeczeństwu poza martyrologią grobów i sloganowymi banałami. Pozorna antysystemowość, bardziej werbalna, niż rzeczywista. Tylko dla ludzi lubujących się paradowaniem w uniformach.  

Na ulice wyjdą też tzw. anarchiści. Ci nawiedzeni ideolodzy, którzy jeszcze mocniej, niż środowiska narodowe pozują na wolnościowców, będą paranoicznie szukać na ulicach faszyzmu, czy jakichkolwiek uznanych przez siebie za „niewłaściwe” poglądów. Po co? Jak przystało na „okrzykniętych wolnościowców” po to tylko, żeby rozprawiać nad tym, jak dobrze w imię tej wolności byłoby pewnych rzeczy zabronić. Taka ich wolność i rozumienie demokracji. Kto się z nimi nie zgadza, zaraz zostanie okrzyknięty faszystą, rasistą, homofobem, ksenofobem itd. Tylko dla tych, co odczuwają potrzebę dyktowania innym w imię słusznych przekonań, co mają myśleć.

Nie zapomnijmy, że swoją cegiełkę dołożą partie i środowiska upartyjnione. Ich motywacje powinny być powszechnie czytelne i ogólnie odpychające – parcie na władzę i chęć dominacji. Chyba że ktoś nie widzi straty czasu w ekscytowaniu się rywalizacją sekt partyjnych w drodze po profity, dając się w ten sposób wodzić za nos partyjnym cwaniakom. Wtedy śmiało na pochód.  

Dla zdrowia psychicznego i jeszcze raz warto to podkreślić – sensownego spędzenia tego czasu, pozostaje aktywność we własnym zakresie, czy społeczna, czy rodzinna, czy sportowa. Chyba każda, która nie krzyżuje się z planami wspomnianych środowisk będzie pożyteczna, owocna i produktywna, zaryzykuję stwierdzenie – bardziej patriotyczna.  

W.B.



kategorie: Opinie,
Luty 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych