05 - 09 - 2016

Na wszystko znajdzie się program


Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają tendencję kurczenia się populacji Polski już piąty rok z rzędu. Czy w związku z tym możemy się spodziewać kolejnych populistycznych programów rządowych w celu wyhamowania tego niekorzystnego dla budżetu państwa zjawiska?

Od zawsze problem niskiego przyrostu naturalnego był dla władzy wstępem do uruchamiania odgórnie zarządzanych programów socjalnych, nakreślanych jako jedyne wyjście z zaistniałej sytuacji. Najnowszym tego odzwierciedleniem jest program Rodzina 500+. Państwo jednak nie bierze pod uwagę (zapewne w celu dowodzenia słuszności swojego istnienia), że najlepszym wyjściem byłoby pozostawienie ludziom swobody gromadzenia pieniędzy z własnej pracy (to równa się mniejszemu uciskowi fiskalnemu), tak żeby bardziej opłacało się żyć i pracować w Polsce, a nie emigrować, ewentualnie uciekać pod parasol socjalny.

Tymczasem wszelcy ideolodzy, mędrcy i zbawcy tego świata, co to lepiej za ludzi wiedzą, jak ci mają żyć (a jakby ktoś nie chciał żyć z ich wolą, to go przymuszą), już zapewne głowią się nad nowymi pomysłami transportu pieniędzy od bogatszych obywateli do tych biedniejszych lub rodzących dzieci, co z założenia ma przynieść wzrost dzietności i zachętę do pozostania w strefie granicznej państwa zwanego polskim.

Wstępem do tego jest na razie tłumaczenie się z korzyści, jakie wspomniane 500+ przyniesie naszej dzietności. Przypomnijmy więc. Umiłowana Przywódczyni, pani minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska wspomniała w maju, że dzięki 500+ liczba urodzeń wzrośnie w ciągu 10 lat o 278 tys. Nie pytajmy w jaki sposób Umiłowani Przywódcy potrafili przełożyć w swoich wyliczeniach ewentualne korzyści materialne programu na zachowania i zwyczaje prokreacyjne Polaków. Inaczej mówiąc: skąd wiedzieli, że tylu i tylu przedstawicieli tzw. narodu wskoczy do łóżkana na ich zawołanie, i że urodzi się z tego taka, a nie inna liczba nowych niewolników państwa. W końcu urzędnicy państwowi nie mogą się mylić, za to przysłowiowy dół społeczny bez władzy tylko błądzi.

Ważniejsze jest jednak to, że owe dane już teraz są podważane przez matematykę. Czyli owe 278 tys. trzeba będzie raczej skorygować... do następnego zbawczego programu.

W.B.



kategorie: Komentarze, Kraj,
Październik 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych