13 - 05 - 2016

Państwowcy szukają pieniędzy


Zgodnie z zapowiedziami i oczekiwaniami władze państwowe zamierzają wzbogacić kasę państwową pieniędzmi, które chcieliby zachować dla siebie przedsiębiorcy.  Bez konsultacji społecznych Sejm przyjął nowelę Ordynacji podatkowej w ramach tzw. przeciwdziałania unikaniu opodatkowania.

Państwowcy, zwolennicy naczelnej roli państwa w życiu społeczeństwa czy przeciwnicy aktywności społecznej w gospodarce na pewno przyjmą nowe rozwiązania rządu bardzo pozytywnie. Odmienne odczucia mogą mieć już sami przedsiębiorcy czy zwolennicy wolności gospodarczej.

Rządowa propaganda głosi, iż nowa klauzula zniechęci firmy do szukania oszczędności w unikaniu opodatkowania. Krótko mówiąc: firmy mają oddawać więcej państwu.

Na pewno wzrosną z tego tytułu uprawnienia urzędu skarbowego, który będzie mógł oceniać, jakie czynności podatników mogły kwalifikować się jako unikanie obciążenia podatkowego. Innymi słowy: lepiej nie wykazywać dużego dochodu (w założeniach 100 tys. zł w roku podatkowym), żeby nie podpaść pod nowe przepisy.        

Państwowcy zmuszą też przedsiębiorców, aby od 1 stycznia 2017 r. ci dostarczali plik kontrolny w zakresie ewidencji VAT, a od 1 stycznia 2018 r., już co miesiąc, elektroniczną informację VAT-owską. Obok utrudnień natury formalnej będzie się to wiązało z dodatkowymi kosztami.  

Władza wykazuje się wyjątkowym pośpiechem, jeśli idzie o pozyskanie na rzecz państwa dodatkowych funduszy. Świadczy o tym modyfikacja przepisu w taki sposób, żeby państwo zyskało na „korzyściach podatkowych uzyskanych (przez przedsiębiorcę) po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy”. Wcześniej nowe przepisy miały mieć zastosowanie dopiero „do czynności dokonanych po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy”. Podobno prawo nie działa wstecz. W tym przypadku odnosi się inne wrażenie.

Państwowcy próbują nadać swojemu postępowaniu znamion uczciwości, więc stworzyli tzw. Radę ds. Unikania Opodatkowania (powoływaną przez ministra finansów), która ma rozstrzygać kwestie sporne, czy dany przedsiębiorca – wytypowany jako winny – powinien odpowiadać w myśl nowych przepisów. Z kolei minister finansów będzie wydawał tzw. opinie zabezpieczające przed nieuczciwym posądzeniem przedsiębiorcy.       

Szkopuł w tym, że owa Rada nie zostanie uzupełniona o ekspertów „spoza ministerstwa”, wydanie opinii zabezpieczającej wyniesie obywatela 20 tys. zł, który dodatkowo nie będzie miał prawa zablokowania decyzji w jego sprawie do momentu rozstrzygnięcia jej przez sąd. Czyli w praktyce, najpierw mu odbiorą, a potem będzie mógł się ewentualnie sądzić.  

Stosowania się do nowych rozporządzeń przez aparat państwa możemy spodziewać się po 30 dniach od ogłoszenia. Wcześniej nad ustawą pochylą się jeszcze w Senacie, gdzie trafi do tzw. konsultacji.   

W.B.



kategorie: Komentarze, Kraj, Pieniądze,
Styczeń 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych