04 - 04 - 2016

Budżet obywatelski pod kontrolą


Co jakiś czas z oficjalnych komunikatów partyjnych (w zależności od tego, która partia aktualnie włada państwem) słyszymy o konieczności usankcjonowania budżetów obywatelskich w formie przepisów prawnych.

Czy jest to dobry, czy zły pomysł? Na to pytanie powinny w pierwszej kolejności wypowiedzieć się szczegółowo osoby, które pracują przy budżetach obywatelskich. Pewne jest natomiast to, że państwo nie mogło już znieść jakiegoś skrawka aktywności obywatelskiej poza kontrolą swoich urzędów. Stąd chęć odgórnych regulacji, które umówmy się – nie spopularyzują idei demokracji uczestniczącej, tak jak robi się to dzisiaj z powodzeniem chociażby w ramach szeroko zakrojonej akcji informacyjnej wielu niezależnie działających środowisk obywatelskich. Trzeba to mieć na uwadze.

Popularyzacja udziału obywateli w wydatkowaniu ich własnych pieniędzy działa dzisiaj znakomicie w wydaniu wspomnianych oddolnych stowarzyszeń, fundacji, grup niezależnych czy po prostu osób prywatnych. Wystarczy wspomnieć, że w tym roku mieszkańcy samorządów będą mogli głosować na projekty w ramach budżetów obywatelskich na łączną kwotę 318,5 mln zł. Głosować będzie ponad 80 miejscowości i ta liczba wzrasta, podobnie jak wzmaga się nacisk na władze, aby te przeznaczały na budżety obywatelskie większe fundusze. Ten mimo wszystko pęd ku obywatelskiej aktywności nie mógł więc ujść uwadze państwu, które lubi mieć wszystko pod kontrolą. Szczególnie, gdy rzecz dotyczy podbieranych obywatelom pieniędzy, nazywanych publicznymi.

W.B.



kategorie: Komentarze, Kraj,
Sierpień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych