23 - 09 - 2015

Zachód ma problem ze swoją tożsamością


Plakaty dotąd nieznanej ze swojej działalności organizacji studenckiej, jakie pojawiły się na trzech uczelniach w Toronto, wywołały zamieszanie nie tylko w środowisku studenckim. Zgrzyt wywołało widniejące na nich hasło: Zrzeszenie Białych Studentów, firmowane przez Students for Western Civilization (Studentów na rzecz Zachodniej Cywilizacji).

Plakaty o tej treści nie wiszą długu na kampusach akademickich, gdyż są często zrywane. Co warte podkreślenia – m.in. z inicjatywy władz uczelnianych, które argumentują to nieznajomością wyżej wymienionej organizacji, ale też prowokacją. Inne powody „walki z plakatami” podają osoby prywatne. W swoich uzasadnieniach na blokowanie treści organizacji Students for Western Civilization, inaczej mówiąc: na zrywanie plakatów, padają argumenty o „przeciwstawianiu się rasizmowi”. Jak twierdzi Chrys Saget-Richard, członek Ryerson University Racialized Students’ Collective, wywieszone plakaty potwierdzają tezę, że „rasizm wciąż istnieje w Kanadzie”.

Czy straszenie białym rasizmem jest w tym przypadku uzasadnione, przynajmniej na obecnym etapie znajomości zarówno poczynań, jak i przesłania owych Studentów na rzecz Zachodniej Cywilizacji? Ci uważają, że podobnie jak wszystkie nacje, mają po prostu prawo do konsolidowania się jako grupa w oparciu o swoje pochodzenie i konserwatywne przekonania. Ponadto uważają, że jest to dla nich szczególnie ważna sprawa teraz, gdy biali przestają być „widoczną większością”. Dlatego chcą promować kulturę zachodnią, która ukształtowała całą Europę, a także samą Kanadę. 

„Zachodni studenci” podają też na swojej stronie internetowej przykłady na dyskryminowanie ich światopoglądu. Piszą o odrzuceniu przez studencką gazetkę „Excalibur”, wydawaną na Uniwersytecie York, ich artykułu pt. „York potrzebuje zrzeszenia białych studentów!”. Swoje poglądy podpierają osobą prof. Ricardo Duchesne (University of New Brunswick), który zasłynął tezą, że imigranci z Azji podkopują europejskość Kanady. Z kolei w wywiadzie dla „The Toronto Star” prof. Duchesne skądinąd słusznie zauważył, że: Mamy zrzeszenia czarnych studentów. Mamy zrzeszenia azjatyckich studentów. Ale z niewiadomych przyczyn ludzie reagują w negatywny sposób wobec zrzeszenia studentów białych. Przyjmują że to rasizm, a w każdym razie coś złego.

W tym tkwi chyba sedno problemu. Dziś każda próba kształtowania tożsamości przez ludzi europejskiego pochodzenia będzie odczytywana w karykaturalnym kontekście – jako przejaw rasizmu. W ten sposób walka z przejawami dyskryminacji i rasizmu sama przybiera dyskryminacyjny ton, gdy określonym środowiskom odmawia się prawa do prezentowania własnego stanowiska, a w radykalniejszych przypadkach nawet istnienia.

►W.B.



kategorie: Komentarze, Świat,
Lipiec 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1
2345678
9101112131415
161718 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych