31 - 07 - 2015

Bronią warszawskiej zieleni


Środowiska ekologiczne w Warszawie, a także wspierający je warszawiacy przeszli do ofensywy w swoich staraniach o zachowanie zieleni w stolicy. Impulsem tych działań jest przede wszystkim ignorowanie przez instytucje władzy i firmy deweloperskie kwestii związanych z zachowaniem bioróżnorodności i terenów zielonych, co dokonuje się poprzez masową zabudowę i niszczenie obecnego drzewostanu.  

W tej sprawie sformułowano 9 postulatów, które nakreślają całą sytuację. Oto one: 1. Jawności planów wycinek 2. Prymatu pielęgnacji i zachowania drzewostanu nad wycinkami. Tam gdzie to możliwe, leczenia drzew zamiast wycinki 3. Ekspertyz dendrologicznych drzew, starszych niż dwudziestoletnie, planowanych do wycinki 4. Ekspertyzy przyrodniczych terenów zielonych przeznaczonych pod parkowe inwestycje (określenia czy nie zostanie zniszczona przy tej okazji bioróżnorodność, jak w przypadku psiego wybiegu na Polu Mokotowskim), 5. Sadzenia drzew w ziemi a nie w donicach, 6. Równego i odpowiedniego (określanego przez powierzchnię terenu zielonego oraz jego odległość od miejsca zamieszkania) dostępu mieszkańców miast do terenów zielonych. Kwestia ta powinna być określona w standardach urbanistycznych. Te zaś należałoby uczynić przedmiotem regulacji prawnych, na przykład w formie rozporządzenia ministra wydanego na podstawie delegacji z ustawy o planowaniu, 7. Łąk kwietnych zamiast koszenia trawników „na łyso”, 8. Ustalenia kryteriów przycinania krzewów (przykład: uparte cięcie jaśminowców, jakby były krzewami szpalerowymi, którymi nie są – w efekcie zostają łyse patyki metr nad ziemią lub coś na kształt niby-kuli), 8. Większej różnorodności nasadzeń krzewów (obecnie przeważają berberys, irga oraz iglaki), 9. Pozostawienia na zimę liści tam, gdzie jest to możliwe.

Wolą aktywistów i mieszkańców Warszawy jest jawność informacji i planów o ewentualnej wycince drzew. W tej sprawie zwrócono się do Ratusza, Rzecznika Praw Obywatelskich i Naczelnej Izby Kontroli. Nie jest to postulat nowy, a raczej przypomnienie o obowiązującym prawie, które o wycince drzew w stolicy każe informować w BIP-ie m.st Warszawy.  

Aktywiści miejscy podają szereg przykładów na niszczenie terenów zielonych, głównie w wyniku działań firm deweloperskich. Przykład z Odolan mówi o uschnięciu wielkiego drzewa w wyniku przeciągnięcia obok niego kabli i rur służących do budowy. Na Żoliborzu mówi się o wycince drzew „bez opamiętania”. Na Ochocie zwraca się uwagę na konieczność planowania terenów zielonych tam, gdzie powstają nowe osiedla lub wzdłuż kolei oraz dróg.      

Warszawiacy doprowadzili również do spotkania z przedstawicielami władz, jakie odbyło się w czerwcu. Przedstawiono na nim wiele uwag strony społecznej, w tym postulowano lepszą komunikację z mieszkańcami ze strony instytucji publicznych w sprawach dotyczących terenów zielonych. Sugerowano m.in. ustalanie planów gospodarowania parkami, żeby w przyszłości uniknąć takich sytuacji, jak nagła wycinka drzew w Ogrodzie Krasińskich.

Wszystkie uwagi mieszkańców zostały oficjalnie przyjęte przez urzędników. Czas pokaże czy determinacja społeczników wymusi na władzy uległość, od której niestety jak zwykle uzależnione jest pozytywne rozstrzygnięcie jakiejkolwiek sprawy na korzyść strony obywatelskiej.

►Wiktor Biskupiec



kategorie: Ekologia, Region,
Grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11 12 13 14 15 1617
18192021222324
25262728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych