27 - 07 - 2015

Budżet obywatelski dla Mielca na 2016 r.


Znamy ostateczny kształt budżetu obywatelskiego dla Mielca na 2016 r., przyjęty przez radnych miejskich z początkiem lipca. Nie ukrywamy, że przyjęte przez radnych rozwiązania są dalekie od naszych oczekiwań. Jednak wedle zapewnień władzy, jak przynajmniej wynika z wypowiedzi jej przedstawicieli, budżet obywatelski w Mielcu jest na razie w fazie testowania, co daje szanse na jego rozwijanie w przyszłości zgodnie z wolą obywateli, nie urzędników. W domyśle oznaczałoby to: poszerzanie kompetencji decyzyjnych społeczeństwa poprzez zwiększanie kwoty do rozdysponowania i większą elastyczność przy zgłaszaniu projektów.

Na razie pozostaje jednak przyglądać się, jak budżet obywatelski zostanie potraktowany przez mielczan. Trwa kampania informacyjna, również z naszej strony, więc mamy nadzieję, że przełoży się to w jakiś sposób na zaangażowanie obywatelskie i wzrost partycypacji społecznej, pomimo ciążącego na budżecie piętna, jakim jest jego okrojenie przez radnych.      

Tymczasem ostateczny kształt budżetu obywatelskiego dla Mielca na 2016 r. po raz kolejny na naszą prośbę komentuje Paweł Winiarski (Inicjatywa ulicy Mickiewicza w Bytomiu, Miasto Dla Mieszkańców – Bytom, sekretarz Forum Bytomskich Organizacji Pozarządowych):

Paweł Winiarski o budżecie obywatelskim w Mielcu

Społeczni.net: Kwota na budżet obywatelski w Mielcu została przez radnych zmniejszona z 2 mln zł do zaledwie 700 tys. zł. W efekcie wycofano finansowanie projektów lokalnych, czyli osiedlowych. Zachowano tylko możliwość finansowania projektów o zasięgu ogólnomiejskim.

Paweł Winiarski: Fatalna decyzja z dwóch powodów:

1) obniżenie kwoty powoduje znaczące ograniczenie możliwości realizacji projektów, i co istotne – pozwala sądzić, iż mieszkańcy są traktowani przez radnych z brakiem ufności. Cóż za absurd, skoro sami zostali przez nich wybrani. Skąd takie rozumowanie? Dla przykładu projekt reorganizacji zaledwie ok. 250 m ulicy Mickiewicza to koszt ok. 260 tys. zł. 

2) nieuwzględnienie projektów lokalnych jest kolejnym absurdem. W BO właśnie chodzi o budzenie aktywności i odpowiedzialności poprzez zaspokajanie lokalnych potrzeb. Projekty ogólnomiejskie to jeden z następnych etapów w trzeciej, czwartej edycji BO, jak mieszkańcy będą się już świetnie orientować w temacie, i będą potrafili się grupować ponad osiedla. Jak ma się kwota 700 tys. zł do ograniczenia realizacji projektów ogólnomiejskich? Wątpię, aby dało się coś sensownego zrobić w całym mieście za tę kwotę. 

Te ograniczenia powodują, że sens BO został sprzeniewierzony i z dużym prawdopodobieństwem nie zostanie dobrze przyjęty przez mieszkańców – nie mówiąc już o efektach zwiększających aktywność obywatelską.

Społeczni.net: Radni zadecydowali, że realizowane w ramach budżetu obywatelskiego projekty powinny zostać przeznaczone na infrastrukturę bądź wydarzenia kulturalne, sportowe itp.

P.W.: Czy to oznacza, że ograniczono tematykę projektów? Jeżeli tak, to kolejny przykład nieznajomości funkcjonowania BO.

Społeczni.net: Radni uznali też, że komisja oceniająca projekty może zwracać się z prośbą o opinie do ekspertów lub Rady Osiedla.

P.W.: To dobre rozwiązanie.

Społeczni.net: Wcześniej postulowano 15, ostatecznie potrzebnych będzie 25 podpisów poparcia pod projektem do budżetu obywatelskiego, aby ten mógł zostać oceniony i dopuszczony do głosowania. 

P.W.: 25 podpisów to niedużo, ale kompletnie nie rozumiem po co zwiększać te ilości. Niska ilość podpisów zachęca do aktywności, a wysoka zniechęca.

⇒Czytaj również:

Paweł Winiarski o budżecie obywatelskim w Mielcu



kategorie: Komentarze, Region, Rozmowa,
Grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11 12 13 14 15 1617
18192021222324
25262728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych