16 - 06 - 2015

Budżet partycypacyjny zawodzi w Krakowie


Dlaczego budżety partycypacyjne napotykają na problemy? Przykład krakowski podpowiada, że dla władz będzie to zawsze zło konieczne. Pojawia się tu czytelny mechanizm władzy: „Gdy posiadasz przywilej rządzenia, nie musisz liczyć się z opinią ludzi, którzy chcą rządzić”. To ukazuje, jak wiele jest jeszcze do zrobienia, żeby podnieść w naszym kraju kulturę demokratyczną, innymi słowy: odebrać uprawnienia urzędnikom i wzmocnić pozycję grup obywatelskich.

Według doniesień medialnych, władze Krakowa odrzuciły 150 projektów, jakie do budżetu obywatelskiego zgłosili mieszkańcy. Tłuczenia władz są teoretycznie racjonalne, jeśli analizować sprawę na przykład odrzucenia budowy miejsc postojowych czy zielonego skweru w okolicy pętli w Małym Płaszowie. Ale dlaczego tylko „racjonalne”? Urzędnicy powołują się na kolidowanie projektów z planem zagospodarowania przestrzennego. Ale czy ów plan jest rzeczą niepoddającą się modyfikacjom?

Mieszkańcom nie pozostawiono również wielkiego pola manewru do oprotestowania decyzji władz. Kiepska informacja na ten temat, wyznaczanie terminów spotkań w godzinach pracy, mozolność przy analizie zgłaszanych wątpliwości. Konkretne przykłady w zmaganiach z urzędnikami dostarcza tekst z Gazety Krakowskiej.             

Przy takim traktowaniu strony obywatelskiej, jej zapał do angażowania się w działalność społeczną może zostać zastopowany. Budżet obywatelski, zwany też partycypacyjnym, i tak nie jest idealnym sposobem na upodmiotowienie obywateli, czyli dostarczenie im narzędzi do rządzenia się sobą, bez pośrednictwa grup odgórnych (urzędników). Jego zakres finansowy jest ograniczony do minimum, sprowadzony do projektów często o niewielkim zasięgu i oddziaływaniu. Widzimy też na powyższych przykładach, że społeczeństwo nie może liczyć na swobodę w realizacji swoich planów, bo wszystko i tak przebiega pod dyktando władzy. 

Mimo wszystko, budżety partycypacyjne powodują pewien wyłom w systemie, który niezależnie od preferencji rządzących, od dobrych kilkudziesięciu lat, nie wyłączając z tego okresu po transformacji ustrojowej, hołduje zasadom pełnego podporządkowania się decyzji odgórnej i wymuszonym posłuszeństwie strony obywatelskiej. Projekty choć z pozoru drobne, dla lokalnych społeczności mogą posiadać niebagatelny wymiar. Poza tym, wszystko, co zmienia sposób postrzegania demokracji w kategoriach „Wy nas wybieracie, więc siedźcie potem cicho” na model „decyduje wola ludzi”, warte jest wspierania choćby w najbardziej podstawowej formule.

►An-helli

⇒Czytaj również:

Budżet partycypacyjny dla Mielca – podsumowanie kampanii



kategorie: Kraj, Opinie,
Kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych