29 - 05 - 2015

Nikłe zainteresowanie społeczne planem gospodarki niskoemisyjnej w Mielcu


Wypada pokusić się o komentarz w sprawie zerowego zainteresowania konsultacjami społecznymi, jakie dla mieszkańców Mielca organizowała miejscowa władza, a które dotyczyły uchwalenia planu gospodarki niskoemisyjnej. Przykład może być modelowy dla reszty kraju, mając już chociażby na względzie taki oto ogólnik: postępowanie władzy jest uniwersalne względem wszystkich obywateli, a co za tym idzie – warunki do działania dla strony społecznej nie zachęcają do podejmowania aktywności.

Na początek kilka faktów i prostych komunikatów. Plan gospodarki niskoemisyjnej wdraża UE. Celem tego planu jest ograniczenie zanieczyszczeń, jakie dostają się do atmosfery za pośrednictwem głównie ogrzewania czy spalin samochodowych. Plan koordynowała firma zewnętrzna przy współpracy z władzami miasta. Do jej zadań należało m.in. zainteresowanie tematem mieszkańców Mielca, tak aby zgodnie z oczekiwaniami władzy, do planu mogły zgłaszać swoje uwagi firmy, instytucje czy sami mielczanie. Pomysł okazał się niewypałem, przynajmniej jak na razie, gdyż wszelkie spotkania i konsultacje w tej sprawie nie przyciągnęły praktycznie nikogo. A to „praktycznie” odnosi się tylko do osób, które można policzyć na palcach jednej ręki.

Powody zignorowania przez stronę społeczną tych konsultacji mogą mieć podłoże bardziej lub mniej złożone. Kwestią podstawową może być brak zintensyfikowanej promocji planu gospodarki niskoemisyjnej, czyli słaba, ograniczona zasięgiem reklama. Jej słabość polegała również na tym, że informacje w niej zawarte nie były w stanie naświetlić problemu osobom niezorientowanym w temacie w sposób przystępny i kompleksowy, czyli taki, gdzie w prostych słowach ukazane są zarówno cele, jak i sposoby na włączenie się do akcji i płynące z tego korzyści. Tych ostatnich, poza propagandowymi zapewnieniami, że „będzie lepiej pod względem czystości powietrza”, nie przedstawiono. Oferta dla strony społecznej była więc nijaka.

I tutaj dotykamy tych bardziej złożonych kwestii. Bo co tak naprawdę miałoby zyskać społeczeństwo na tym planie? Skoro jego celem jest ograniczenie spalania, to powiedzmy sobie prawdę w oczy – żaden człowiek nie dostrzeże swojego interesu w tym, aby realizować wytyczne UE, które polegają na ograniczaniu swobody działań, z dużym prawdopodobieństwem zwiększania kosztów życia. Ja, ty zdajemy sobie sprawę jak ważny jest postulat ochrony środowiska i zanieczyszczenia powietrza. Ale przeciętny Kowalski może mieć inne zdanie na ten temat i z jego perspektywy ów nieszczęsny plan może stanowić tylko problem. Wątek ten mieści się w ramach szerszej polityki europejskiej, gdzie biurokracja unijna próbuje wymusić na takich krajach jak Polska ograniczenie emisji dwutlenku węgla.  

Inny powód nikłego zainteresowania konsultacjami może być jeszcze bardziej strukturalny. Oto kolejna inicjatywa wypływa odgórnie, pod dyktando władzy. W jaki sposób społeczeństwo przyzwyczajane od lat do bierności obywatelskiej, któremu wmówiono, że demokracja polega na wybieraniu swoich panów, a nie na czynny uczestnictwie w życiu swojej lokalnej wspólnoty, obudzi w sobie nagle ducha inicjatywy? Panuje przeświadczenie, że i tak nic nie zależy ostatecznie od nas samych. Ba, pojawiają się nawet głosy, że ktoś powinien załatwić tę kwestię bez konsultowania tego z kimkolwiek.

Niestety, ale odchodzenie od tej iście niewolniczej mentalności to praca dla propagatorów społeczeństwa obywatelskiego na długie lata. Nie pobudzi tego społeczeństwa na trwałe do życia żadna inicjatywa władzy, coś co wypływa odgórnie, a nie z potrzeby samego społeczeństwa, inaczej mówiąc – ludzi zorganizowanych oddolnie, którzy widzą w pewnych działaniach swój interes. Mało osób zdaje sobie z tego dziś sprawę, skupiając swoją uwagę w ustalaniu przyczyn bierności społecznej na wątkach pobocznych, drugorzędnych.

►Andrzej Fijałkowski


kategorie: Opinie, Region,
Kwiecień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych