22 - 05 - 2015

Praca nie daje stabilizacji


Według statystyk wzrost gospodarczy na świecie wygląda obiecująco. Jednakże okazuje się, że ponad trzy czwarte ludzi zatrudnionych posiada pracę, która nie daje stabilizacji, gwarancji pewnego dochodu, a przez to prowadzi do biedy. Przypomnijmy, mowa cały czas tylko o grupie ludzi posiadających pracę.  Do takich wniosków skłaniają obserwacje Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP).

Praca na umowach czasowych i bez konkretnych ustaleń to przyczyny braku pewnych podstaw egzystencji oraz zwiększających się dysproporcji i nierówności socjalnych. MOP apeluje tym samym o zwiększenie udziału państwa w przeciwdziałaniu podobnym zjawiskom. Czy jednak nie pomylono adresata?  

Administracja państwowa jest ściśle powiązana ze światem wielkiego biznesu, który korzysta ze swoich przywilejów przy ustalaniu podłoża prawnego dla swojego funkcjonowania. Taka jest struktura systemu gospodarczego i prawnego, gdzie państwo i korporacje stanowią dwie strony tej samej monety.  

Państwo nigdy nie będzie wyrazicielem woli społeczeństwa. Nie tylko już dlatego, że każda władza to podział na panów i niewolników, ale z tego powodu, że urzędnicy działają przede wszystkim w interesie swoim, jak i osób wpływowych, przedstawicieli wielkich korporacji, którzy płacą za korzystne dla siebie warunki do prowadzenia biznesu. Wyzysk można do pewnego stopnia ograniczyć za pomocą prawa, ale będzie to tylko zmiana kosmetyczna, nieprowadząca do wyeliminowania przyczyn tego wyzysku i nierówności.

Dlatego „bezprawna” eksploatacja pracownika będzie nadal utrzymana, gdyż liczy się tylko interes państwa i zysk jego biznesowych sojuszników. Praca na warunkach niewolniczych, nadgodziny, nieuregulowane zatrudnienie, dyskryminowanie kobiet lub pracowników słabo wykształconych – tych i wiele innych negatywnych zjawisk nie zlikwidują ludzie, którzy sami sankcjonują obecny model gospodarki światowej, niezależnie już od jej nazwy.       

Dobry przykład na dogadanie się państwa i biznesu z ostatnich lat to zwiększenie uprawnień koncernów kosztem praw pracowniczych, czego dokonano pod pretekstem kryzysu ekonomicznego. Poluzowanie przepisów chroniących pracowników miało zwiększyć zatrudnienie, czyli uratować skórę nieogarniętym przedsiębiorcom, redukując ponoszone przez nich koszty w wyniku spadku popytu. Teraz widzimy tego efekty.  

W tej sytuacji, czyli nieustannej walki o swoje prawa i interesy z państwem, stronie społecznej pozostaje organizowanie się i wywieranie presji na władzy, tak aby przeforsować rozwiązania korzystne dla ogółu czy tylko danej grupy zawodowej. A mówiąc wprost – aby zmniejszyć zakres wyzysku państwowo-biznesowego.

►Sławomir Gródecki

⇒Czytaj również:

Praca w Polsce nie chroni przed biedą

Mity o pracy. Czy człowiek nie może żyć bez pracy?



kategorie: Opinie,
Czerwiec 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych