28 - 04 - 2015

Makabryczne mordowanie zwierząt w cieniu interesów


Rzeźnicy ruszyli na mordowanie młodych fok w Kanadzie. Sposób uśmiercania zwierząt, które niechętnie opuszczają lód i stają się przez to łatwym celem, od lat wywołuje oburzenie ludzi. 70 tys. fok – tyle zwierząt ginie rocznie, choć urzędnicze rozporządzenia zezwalają na pięć razy większą liczbę. 

O zakaz mordowania fok od lat zabiegają obrońcy praw zwierząt. Decydenci z kanadyjskiej władzy mają jednak inne plany, a w nowym budżecie federalnym przewidują 1,1 mln dolarów kanadyjskich rocznie na promocję produktów z kanadyjskich fok. Skoro więc biznes się kręci o humanitaryzmie raczej nie ma mowy. Używając metaforycznego porównania można stwierdzić, że istota zysku ukazała swoje prawdziwe krwiożercze oblicze.

Futra z młodych fok odbierała dotąd Norwegia, natomiast mięso znajdowało nabywców w Azji. To jednak futra cieszą się większym zainteresowaniem, a to z racji tego, że uzyskanie mięsa z tak małych fok jest po prostu trudne.

Sposobów mordowania fok jest wiele. Choć używa się do tego broni palnej, nadal w użyciu pozostaje tzw. hakapik, przypominający młot z ostrym zakończeniem, czy inne podobne narzędzia, rzekomo niedozwolone.

Jak więc widać nie ma to wiele wspólnego z humanitaryzmem. Władze, które i tak postawiły na swoim, nie zważają na względy moralne czy etyczne. Po raz kolejny popytowa praktyka rynku plus wsparcie państwa tworzą makabryczny układ.

►Filip Niedzielski


kategorie: Komentarze, Świat,
Czerwiec 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych