08 - 03 - 2015

Recenzja: Phyllis Schlafly „Feministyczne fantazje”


Książka Phyllis Schlafly zawiera zbiór poglądów autorki na temat feminizmu zarówno sprzed kilkudziesięciu lat, jak i z początku XXI w. Stanowi zatem szeroki zakres czasowy, wydawać by się mogło, że dla nas już odległy. Jednak z racji tego, że Schlafly skupia się na nachalnej propagandzie feministek w Stanach Zjednoczonych, a wszystkie prądy (zresztą jak i produkty) docierają do naszego kraju zdecydowanie później, można by rzec, że tematy poruszane przez autorkę są we współczesnej Polsce jak najbardziej aktualne.

Oczywiście, styl życia Amerykanów niewątpliwie różni się od polskiego, poza tym sfera finansowa i warunki życia są także nie do porównania. Jednak chodzi tutaj o same poglądy i metody działania lobby feministycznego, które dostrzec możemy również na gruncie polskim.

Sytuacja kobiet w USA w opisywanych przez autorkę czasach była niezwykle komfortowa, jednak nie dla feministek. One bowiem uważały, że kobieta, która posiada możliwości niepodejmowania pracy zarobkowej, ale pozostania w domu, by wychowywać potomstwo jest tak naprawdę nieszczęśliwą i uciskaną istotą! Według tych oświeconych pań, które są tak szczęśliwe, że codziennie muszą wstawać o świcie i biec do pracy, kobieta pozostająca w domu na pewno jest poniżana i wykorzystywana, nie może rozwijać swoich pasji ani realizować ambicji. Nie pomyślą, że był to znakomity podział ról, który być może stawiał nawet kobiety w pozycji uprzywilejowanej – jak wspomina autorka, gospodynie domowe tylko kilka godzin zajmowały się pracami domowymi.

A co zagwarantowały współczesnym kobietom feministki? Otóż dzięki nim pracujemy mniej więcej po ok. 16 godz. dziennie, ponieważ po powrocie z pracy dodatkowo każda kobieta musi ugotować obiad na następny dzień i sprzątnąć mieszkanie, a każda matka musi zająć się jeszcze dzieckiem. Czy wyszłyśmy na tym na dobre? Chyba większość kobiet powie, że nie.

Autorka słusznie ukazała rolę tzw. „kury domowej” w innym świetle. Taka kobieta według Schlafly ma wielkie szczęście, mogąc pozostać z dziećmi w domu, wychowując je i otaczając opieką, a dzięki pracującemu mężowi nie martwi się o finanse. Amerykańskie matki otrzymywały również świadczenia z racji wykonywanych domowych obowiązków i rezygnacji z pracy na rzecz opieki nad potomstwem. A tego feministki nie mogły znieść. Batalia o zniesienie pomocy finansowej dla matek toczyła się przez długi czas. Amerykanie, będąc społeczeństwem myślącym zdroworozsądkowo, doceniali jednak rolę kobiet wychowujących swe dzieci i świadomie rezygnujących z przyszłej emerytury. Jak słusznie twierdzi Schlafly, matka szóstki dzieci, żadna emerytura nie będzie tak pewna jak sześcioro dobrze wychowanych dzieci, które zapewnią w starości miłość i pomoc rodzicom.

W Polsce taki obrót spraw obecnie nie jest niestety możliwy, ponieważ zarobki nie pozwalają utrzymać się tylko z jednej wypłaty całej rodzinie. W związku z tym Polki wpisują się w feministyczny schemat kobiety pracującej, co jest  krzywdzące nie tylko dla dzieci, ale także dla całej populacji naszych rodaków. Co z tego, że kobieta będzie posiadać jedno dziecko, które po roku wyśle do żłobka, by wrócić do pracy? Obecnie rzadko kiedy zdarza się, by małżeństwa decydowały się na dwoje lub więcej dzieci. W związku z tym dzieci jest coraz mniej, a poza tym, jak zauważa Schlafly, ośrodki dziennej opieki nad dziećmi nigdy nie dadzą dziecku takiego wychowania, poczucia bezpieczeństwa, jakiego może dostarczyć matka. Jest udowodnione naukowo, że dziecko wychowujące się z matką rozwija się lepiej pod względem psychofizycznym. Tak więc feministki dążą do destrukcji życia rodzinnego, które wiele traci na wysyłaniu kobiet do pracy, od dzieci począwszy, poprzez osłabianie relacji małżeńskich, aż do zamęczania kobiet włącznie. Która z pracujących matek jest w stanie połączyć wszystkie role bez uszczerbku dla jakiejkolwiek z nich, powinna dostać medal, choć ja osobiście takiej osoby nie znam. Fakt jest taki, że kobiety są przemęczone, dziecko widują prowadzając je do przedszkola i z niego (ponieważ po powrocie o godz. 18 dziecko jest już śpiące i pada ze zmęczenia przy kolacji), a mężczyźni muszą zrozumieć zmęczenie małżonki, które nie są już tak dyspozycyjne.

Autorka zwraca uwagę na feministki – kobiety sukcesu, które piastują wysokie stanowiska kierownicze, jednak stało się to kosztem ich życia rodzinnego. Zdecydowana większość z nich albo nie ma dzieci, albo jest po rozwodzie. Czy szczęściem i marzeniem kobiet jest posiadać rozbitą rodzinę lub nie mieć dzieci w ogóle? Schlafly ukazała przykłady takich kobiet, które w młodości były zagorzałymi feministkami, jednak albo zdecydowały się w końcu na potomstwo, albo do dziś żałują, że jest już za późno by je mieć. Doskonale pokazuje to naturę kobiecą, która stworzona jest po to, by posiadać rodzinę, i dla której jest ona największą wartością. Natury się nie oszuka, można ją jedynie przez jakiś czas przyćmić.

Schlafly porusza również ciekawe kwestie dotyczące poprawności politycznej względem feministek, która w konsekwencji prowadzi do szeregu wypaczeń. Jako przykład opisuje sytuację amerykańskiego wojska i szkół wojskowych, które pod naciskiem feministycznego lobby na siłę wprowadzały kobiety do tych z reguły męskich zawodów. Jak udowadnia autorka, wojsko traci na tym podwójnie – kobiety, jako z reguły słabsze obniżają siłę armii, a dostosowane (czytaj: obniżone) wymogi względem sprawności fizycznej (aby kobiety były w stanie im sprostać) nie dość, że powodują gorsze przygotowanie rekrutów, to jeszcze zniechęcają mężczyzn do wstępowania w wojskowe szeregi.

Feministyczne fantazje ukazujące sytuację w Stanach Zjednoczonych mogą stanowić dobry przykład dla Polaków, którzy zwykle są zachłyśnięci wszelką poprawnością polityczną i lubią iść za jej nakazami, a także ślepo naśladują zachodnie trendy. Warto zatem zapoznać się z drugą stroną, tą zagłuszaną i marginalizowaną. Pchyllis Schlafly pokazała, że feministki zamiast pomagać, raczej szkodzą kobietom i całemu społeczeństwu.

►Monika Arszewińska

⇒Społecznościowiec nr 1 / 2014


kategorie: Artykuły,
Kwiecień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych