22 - 01 - 2015

Starcia podczas przemarszu przeciwników multikulturalizmu i islamizacji Europy


Jak podają pierwsze oficjalne relacje medialne, pod koniec wczorajszej demonstracji w Lipsku, organizowanej przez przeciwników islamizacji Europy z ruchu Legida (lokalne odgałęzienie ruchu Pegida, czyli Patriotycznych Europejczyków przeciwko Islamizacji Zachodu), doszło do konfrontacji z oponentami ruchu. Zaatakowano też policję, choć nie ustalono jak dotąd, przez którą stronę.

Do konfrontacji doszło w okolicach dworca głównego. W zamieszanie włączyła się policja, która została obrzucona butelkami i kamieniami. Kilku funkcjonariuszy zostało rannych. Podobno ucierpiał też jeden z dziennikarzy, a dokładnie jego sprzęt fotograficzny. Aresztowano jakieś pojedyncze osoby.

Legida przyciągnęła na swój pochód około 15 tys. osób, którym nie podoba się stały wzrost znaczenia wyznawców islamu w życiu społecznym Niemiec i obojętność władz na to zjawisko. Podobno jej oponenci, wywodzący się również ze środowisk imigranckich, zgromadzili 20 tys. kontrdemonstrantów, jak przynajmniej wynika z oficjalnych doniesień medialnych. Obok tych liczb trzeba wymienić jeszcze 4 tys. policjantów.

 

Klasyczne starcie cywilizacji, jak widać na powyższym przykładzie, wydaje się nieuniknione. Wszystko odbywa się na kontynencie europejskim, a więc to Europejczycy o nastawieniu tożsamościowym będą stawiać opór. Jest ich mało, a nie mogąc liczyć na poparcie mass mediów, opowiadających się na rzecz nowych przeobrażeń w sferze demografii, będą odwoływać się do ostatnich resztek niezadowolenia wśród swoich rodaków, namawiając ich tym samym do reakcji. Bierna masa nie ruszy się już raczej ze swoich wygodnych domów, przyzwyczajona do wygodnictwa i spacyfikowana przez syndrom zrezygnowania. Z kolei pozostała część społeczeństwa europejskiego nie dostrzega w przeobrażeniach multikulturowych nic zdrożnegoi wymiesza się z nowym tłumem.     

Wzrost znaczenia społeczeństw napływowych jest już dostrzegalny i mobilizuje zarówno przeciwników tego zjawiska, rodowitych mieszkańców danego kraju, którzy chcą zachowania starego porządku, jak i świadomych bądź nieświadomych entuzjastów etnicznych przeobrażeń Europy, tak aby stała się ona multikulturowa i wieloetniczna. Niewiadomą na tym polu pozostaje tylko przyszła rola islamu. Możemy jednak przypuszczać, że nie ulegnie on relatywizacji na wzór obecnego chrześcijaństwa i nie zatraci swojego podstawowego przesłania, nawet po całkowitym triumfie multikulturalizmu i kosmopolityzmu.

Czyli multikulturowa Europa islamska, z występującymi tu i ówdzie enklawami chrześcijaństwa? Wszystko na to wskazuje, choć nic nie jest przesądzone.

►TeO


kategorie: Komentarze, Świat,
Styczeń 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych