01 - 12 - 2014

Odchodzą ze wspólnoty za poparcie homoseksualizmu


Odchodzenie od przekonań tradycyjnych, scalających wspólnotę religijną, jak i popieranie regulacji prawnych w kwestiach prywatnych, może mieć negatywne konsekwencje zarówno dla samej wspólnoty, jak i całego społeczeństwa. Doświadcza tego Kościół Ewangelicko-Luterański w Finlandii.

Po przychylnej reakcji arcybiskupa tamtejszej wspólnoty, którym jest Kari Maekinen, na zalegalizowanie przez państwo fińskie związków homoseksualnych i poparcie decyzji, która w gruncie rzeczy powinna leżeć w gestii oddolnych, społecznych regulacji, wierni Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego zaczęli masowo opuszczać swój Kościół.  

Choć decyzję o usankcjonowaniu związków homoseksualnych przyjęto za sprawą inicjatywy obywatelskiej, pod którą podpisało się 167 tys. Finów, to jednak nie zmienia to faktu, że za jej przyjęciem bądź odrzuceniem powinno się opowiedzieć całe społeczeństwo. Tymczasem zadecydowali posłowie, których większość była „za”.

Jeszcze lepszym rozwiązaniem byłoby oczywiście pozostawienie spraw związanych ze współżyciem prywatnym do rozwiązywania bez jakichkolwiek odgórnych regulacji, w sposób całkowicie dowolny i samoczynny. To, jak ma wyglądać życie prywatne nie powinno być regulowane przez instytucje, a przekonania społeczne i naturalnie ukształtowaną obyczajowość. Państwo wprowadza na tym polu jedynie zamęt i powoduje konflikty wewnątrz społeczeństwa.

Decyzja arcybiskupa Maekinena spowodowała, że akt apostazji postanowiło złożyć za pośrednictwem Internetu 12 tys. Finów. Aby jednak wystąpić ze wspólnoty ewangelicko-luterańskiej musieliby oni jeszcze złożyć stosowne dokumenty w lokalnych biurach kościelnych.    

►Filip Niedzielski


kategorie: Komentarze, Świat,
Czerwiec 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych