24 - 11 - 2014

Brzemienna w skutkach decyzja. Obama dla nielegalnych imigrantów


Każdą decyzję polityczną przedstawiciela jakiegokolwiek państwa na świecie należy rozpatrywać w kategoriach zdobywania przewagi wyborczej nad polityczną konkurencją. Nagła decyzja prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy o przyznaniu specjalnych uprawnień dla 5 milionów nielegalnych imigrantów, w sytuacji, gdy traci on poparcie wyborcze, zdaje się być tego najlepszym potwierdzeniem. Jeszcze w ubiegłym roku Obama zarzekał się bowiem, że nie posiada takiej władzy.

Decyzja administracji Obamy oznacza, że niemal 5 milionów nielegalnych imigrantów zostanie objętych trzyletnim okresem ochronnym, w trakcie którego nie zostaną deportowani. W tej licznej grupie są osoby, których dzieci urodziły się już w USA i posiadają amerykańskie obywatelstwo. Imigranci otrzymają pozwolenie na pracę, karty Social Security, a także staną się płatnikami podatków. Zyskają też możliwość korzystania z zasiłków, a biorąc pod uwagę fakt, że są to rodziny żyjące w ubóstwie – podkreśla się, że staną się oni obciążeniem dla systemu socjalnego USA. Według władz podatkowych, rodzice z trzema i większą liczbą dzieci, z dochodem poniżej 47 tys. USD, otrzymają ok. 6 tys. USD w 2014 r. Z kolei 4-osobowa rodzina z dochodem 20 tys. USD dostanie od podatników jakieś 14,5 tys. USD tylko w tym roku.

Decyzja o amnestii dla nielegalnych imigrantów nie spodobała się wielu osobom, w tym gubernatorowi Teksasu, który zaznaczył, że rozważa ewentualność pozwania prezydenta Obamy do sądu. Myślę, że może to być bardzo prawdopodobne rozwiązanie. Koszty nielegalnej imigracji są nienormalne. Tylko mój stan wydaje miesięcznie 12 mln USD na ochronę granic – powiedział Rick Perry. Wtóruje mu Greg Abbott, obecny prokurator generalny Teksasu, który od stycznia będzie gubernatorem tego stanu.

Preferencje wyborcze w USA zmieniają się wprost proporcjonalnie do zwiększającej się liczby imigrantów, głównie pochodzenia latynoskiego. Obama wygrał wybory właśnie dzięki poparciu imigrantów z Meksyku, obiecując społeczności latynoskiej uzyskanie stosownych profitów politycznych po swojej wygranej. Jednakże jego wskaźniki poparcia od jakiegoś czasu leciały w dół, a potencjalny rywal w kolejnych wyborach – Jeb Bush, stanowi poważną konkurencję na drodze do przejęcia rosnącego w siłę latynoskiego elektoratu.

Ten prawdopodobny kandydat Republikanów na fotel prezydenta USA, mąż Meksykanki, który biegle włada hiszpańskim, już wielokrotnie mówił o poszerzeniu uprawnień dla ogromnej liczby nielegalnych imigrantów z Meksyku. Swoją decyzją Obama liczy zapewne na poprawienie swoich notowań i odebranie głosów poparcia Latynosów dla swojego potencjalnego rywala.

►Sławomir Gródecki         

⇒Na podstawie: źródła własne, Politico.com, Dailycaller.com


kategorie: Komentarze, Świat,
Kwiecień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych