06 - 11 - 2014

„Financial Times”, imigranci, Wielka Brytania i odgrzebywane informacje


Do polskich mass mediów dociera informacja o badaniach ukazujących różnice finansowe, jakie na gruncie brytyjskim można zaobserwować pomiędzy imigracją z krajów UE a tą spoza Europy. Sęk w tym, że o badaniach tych było wiadomo już w lipcu br., o czym zresztą piszemy na łamach nr 1 Społecznościowca – pisma sponarchistycznego. Dlaczego nagle teraz media głównego nurtu dostrzegły wspomniane badania? Tylko dlatego, że podał je „Financial Times” czy chodzi może o jakąś większą rozgrywkę polityczną z argumentem imigracji w tle?

„Przybywający do Wielkiej Brytanii imigranci z krajów UE w ogólnym rozrachunku nie stanowią obciążenia dla państwa, a wskaźnik bezrobocia wśród nich jest niższy niż wśród rdzennych Brytyjczyków” – pisze „Financial Times”. A teraz fragment na ten sam temat z artykułu „Porozmawiajmy o imigracji na przykładzie brytyjskim” (Społecznościowiec, nr 1/2014):

Ciekawych opracować naukowych na temat różnic w pojmowaniu imigracji dostarczyli ostatnio pracownicy z University College London. Cóż takiego wykazali? Otóż obliczyli, że imigranci, którzy przybyli do Wielkiej Brytanii z innych krajów europejskich, czyli po prostu Europejczycy, wnieśli do systemu podatkowego więcej, niż z niego otrzymali. Z kolei w przypadku przyjezdnych spoza Europy, analiza 16 lat tej konkretnej imigracji wykazała, że naraziła ona budżet brytyjski na straty rzędu 100 mld funtów.     

Badany był przedział czasowy od 1996 do 2011 roku. Dzieląc imigrację na wewnątrzeuropejską i pozaeuropejską, wzięto pod uwagę wydatki na zasiłki, służbę zdrowia i edukację. Z danych wynika, że imigranci spoza Europy wnieśli w podatkach do brytyjskiego budżetu 14 proc. mniej, niż z niego uzyskali. Prof. Christian Dustmann i dr Tommaso Frattini, stosując te same kryteria analizy w odniesieniu do imigrantów z Europy, wykazali, że imigranci-Europejczycy w tym samym okresie czasowym uzyskali wynik dodatni, a dokładnie dołożyli do budżetu o 4 proc. więcej, niż otrzymali z niego pod postacią różnego rodzaju świadczeń.

W ramach ciekawostki warto odnotować, że powyższe badania wykazały, iż imigranci europejscy byli pod tym względem lepsi nawet od samych Brytyjczyków, którzy przyzwyczajeni do świadczeń socjalnych, pobrali z budżetu o 7 proc. więcej w tych świadczeniach, niż wpłacili pod postacią podatków. 

To wyjątkowo ciekawe informacje, szczególnie, że tak często w brytyjskich mass mediach, nierzadko ustami przedstawicieli rządu, podkreśla się koszty związane z wypłacaniem zasiłków dla imigrantów oraz skalę generowanych przez nich wydatków na leczenie w NHS (w publicznej służbie zdrowia), jak to już wykazaliśmy na przykładzie pana Harpera. (...)

Ten brak rozróżnienia na dwie odmienne imigracje, jaki dostrzegamy ze strony mass mediów już nie tyle brytyjskich, ale europejskich, co również znajduje swoje odbicie w przemilczaniu stosownych faktów, posiada jeszcze drugie dno. Chodzi mianowicie o wzmiankowaną już polityczną poprawność, a konkretnie – wywołany przez nią lęk przed posądzeniem o dyskryminację czy ksenofobię. (...)


kategorie: Komentarze, Świat,
Styczeń 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych