04 - 11 - 2014

Bezradna policja – przestroga ze Szwecji


Szwedzka policja przyznaje, że straciła kontrolę nad 55 obszarami, gdzie swoje prawa wprowadzają grupy islamskich imigrantów i zarazem miejscowe gangi. Są to tereny, na które już wcześniej mieli problem swobodnie dostać się  na przykład listonosze, wozy strażackie i karetki pogotowia ratunkowego, będąc atakowanymi przez miejscowych. Jeśli jednak wcześniej prosili o pomoc policję, obecnie to sama policja potrzebuje ochrony przed napastnikami.

Struktura tych obszarów, obejmująca również inne imigranckie siedliska, jest dość znana i powstała w przeciągu ostatnich lat. Mowa o obszarach zamieszkiwanych przez imigrantów, głównie wyznawców islamu, którzy nie posiadają wykształcenia. Niski stopień zatrudnienia sprawia, że ludzie ci często zajmują się handlem narkotykami oraz wymuszaniem haraczy.

Mamy tu do czynienia z klasycznym przykładem działania państwa na szkodę ludzi. Najpierw państwo to dopuściło do sytuacji, w której masowa imigracja z innego kręgu kulturowego zdominowała określone terytorium. Spadło bezpieczeństwo, pojawiła się konieczność utrzymywania socjalnego imigrantów, którym dodatkowo nie zagwarantowano skutecznej edukacji i możliwości zarobkowania. Następnie funkcjonariusze tego państwa próbowali dzielnie zwalczyć problem, który urzędnicy przecież sami stworzyli, z jednej strony wdrażając swoje nieefektowne i kosztowne programy, z drugiej interweniując przy udziale policji. A na końcu mamy wycofanie się struktur państwowych i pozostawienie ludzi z problemami, które jeszcze raz przypomnijmy – stworzyło państwo. To przestroga dla tych, którzy naiwnie wierzą, że instytucje państwowe chcą jak najlepiej dla ludzi, szczególnie autochtonów.

TeO

Źródło


kategorie: Komentarze, Świat,
Czerwiec 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych