20 - 10 - 2014

Brutalna pacyfikacja policji w Hongkongu


Kolejna odsłona starać pomiędzy wolnościowo i demokratycznie nastawioną ludnością Hongkongu a tamtejszymi siłami policyjnymi. Dwadzieścia osób rannych z obrażeniami głowy, złamanymi kończynami i innymi urazami po szturmie policji.

Policja tłumaczy swoją akcję agresją demonstrantów, choć już od ostatniego zdecydowanego ataku policji na demonstrantów w minionym tygodniu było widać wyraźnie, że siły państwowe postanowiły rozprawić się ze zwolennikami demokracji przy nieliczeniu się z ewentualnymi konsekwencjami swojej brutalności.

Demonstranci tłumaczą, że w ostatnich starciach w niczym nie prowokowali policjantów.Bili nas bez powodu. Dostałem cztery-pięć uderzeń pałką (...) wszędzie na głowie mam krew, ale zostałem opatrzony – powiedział jeden z uczestników manifestacji.  

Oddziały prewencji przypuściły atak na protestujących, którzy – jak pisze Reuters – z otwartych parasoli utworzyli barierę, żeby ochronić się przed używanym przez siły porządkowe gazem pieprzowym. Parasole stały się już symbolem demonstrantów z Hongkongu, jak i całej ich batalii o zachowanie demokratycznych i autonomicznych względem Chin standardów tego regionu.

►M.  

Czytaj również:

Hongkong nadal protestuje


kategorie: Świat,
Grudzień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12
3456789
101112 13 14 15 16
17 181920212223
24252627282930
31
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych