05 - 10 - 2014

Szwajcarzy nie dla państwa w służbie zdrowia


Szwajcarzy posiadają silnie ukształtowane poczucie niezależności decyzyjnej, czemu dają wyraz w referendach opartych na zasadach demokracji bezpośredniej. Ostatnim takim referendum było to, w którym decydowały się losy prywatnej służby zdrowia w tym kraju.

„Nie” dla udziału państwa w służbie zdrowia powiedziało prawie 62 procent głosujących. W ten sposób przepadła reforma  lansowana przez środowiska etatystyczne, postrzegane jako lewicowe, która opowiadała się za państwowym lecznictwem. Argument za publiczną służbą zdrowia był tu następujący: prywatne lecznictwo jest dla przeciętnych obywateli nieopłacalne. Etatyści utrzymują też, że państwo mogłoby powstrzymać na tym polu wzrost składek i wprowadzić „gwarancję skuteczności i przejrzystość systemu”.

Zwolennicy prywatnego lecznictwa tłumaczyli, że prywatna służba zdrowia czyni szwajcarski system zdrowotny jednym z najlepszych na świecie, a konkurencja między ubezpieczycielami daje możliwość wyboru ubezpieczenia.

Glosy w referendum dzieliły się zależnie od podziałów etnicznych.  Regiony, w których przeważającym językiem jest niemiecki, zagłosowały w referendum przeciwko. Francuskojęzyczne regiony głosowały zaś za przejściem do publicznych ubezpieczeń.

Obecny system i tak nie jest do końca wolnościowy, to znaczy istnieje przymus posiadania podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego. Można je wybrać spośród dostępnych na rynku 61 firm ubezpieczeniowych. Podobny model ubezpieczenia zawierała reforma zdrowotna Baracka Obamy, wywołująca szerokie kontrowersje w Stanach Zjednoczonych.

Autor: Sławomir Gródecki

Na podstawie: Forsal.pl

Czytaj również:

Mniej państwa – lepsza służba zdrowia


kategorie: Świat,
Sierpień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych