28 - 09 - 2014

Skoro jest dobrze, to dlaczego jest tak źle?


„Przyszły rok będzie kolejnym rokiem najniższych wydatków publicznych w stosunku do PKB w historii 25-lecia Polski” – donosi minister finansów państwa Mateusz Szczurek. Eksperci zastanawiają się, jak to jest możliwe, skoro ostatnie lata to wzrost poziomu finansowego terroru państwa na społeczeństwie, czyli ogólnie wzrost podatków.

Podniesienie stawki rentowej, wypadkowej, VAT-u, opłat do ZUS-u dla przedsiębiorców, akcyzy na tytoń i alkohol, podatek od wydobycia miedzi i srebra plus wzrost uprawnień ściągaczy haraczu z aparatu skarbowego, którzy mogą każdego oskarżyć o niezapłacenie należności państwu i odebrać pieniądze człowiekowi nawet bez wyroku sądowego.

Okazuje się jednak, że w statystykach udział podatków w PKB nieco zmalał, a w przypadku wydatków spadek jest dość znaczący – jak pisze Krzysztof Kolany, ekspert ekonomiczny portalu bankier.pl. Przy czym słusznie zauważa on, iż:

Takie statystyki kłócą się z subiektywnymi (i na ogół prawdziwymi!) odczuciami, że oddajemy państwu większą część naszych dochodów. W Polsce praca opodatkowana jest jak wódka – efektywną stawką rzędu 40%. Do tego dochodzi VAT – średnio ok. 15% od wydatków konsumpcyjnych gospodarstw domowych – oraz akcyza, opłata paliwowa, klimatyczna, podatek od psa i cała rzesza rozmaitych parapodatków uzupełnionych o myto i fotoradary. Po zsumowaniu wszystkich danin publicznych okazuje się, że Polska jest krajem podatkowych niewolników, bo przeciętny pracownik przynajmniej 60% swoich dochodów musi oddać państwu. Fakty te nijak się mają do statystyk udziału podatków w PKB, ponieważ ten ostatni tworzą także zyski z ziemi i kapitału, opodatkowane znacznie niżej niż przychody z pracy. Choć malejący udział podatków i wydatków państwa w PKB jest dobrą wiadomością, nie każdy to odczuwa. I tak będzie, dopóki nie zostaną obniżone podatki nałożone na pracę, czyli PIT i „składki” na ZUS. Aby to było możliwe, konieczna jest bardzo niepopularna redukcja wydatków na emerytury, renty, państwowy sektor medyczny oraz zbędną biurokrację. Na takie rozwiązania w najbliższej przyszłości szanse są minimalne.

My powiedzielibyśmy, że raczej zerowe, co wynika z samej natury państwa, jako instytucji dążącej do zachowania swojego stanu posiadania, a tym samym dalszego ściągania podatków na utrzymanie swojej administracji.

Autor: TeO

Na podstawie: Bankier.pl


kategorie: Kraj,
Kwiecień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych