27 - 09 - 2014

Katalonia w staraniach o niepodległość


Z chwilą przegłosowania przez lokalny parlament w Barcelonie ustawy, która daje możliwość wypowiedzenia się Katalończykom w kwestii swojej niepodległości i oderwania się od hiszpańskiego organizmu państwowego, nastroje secesjonistyczne w Katalonii stają się coraz częściej tematem rozważań polityczno-publicystycznych.

Katalonia szykuje się do przeprowadzenia własnego plebiscytu, w którym Katalończycy będą odpowiadali na pytanie o oderwanie się od państwa ze stolicą w Madrycie. Na tę okazję przygotowano już 8 tys. urn w 3 tys. lokali wyborczych. Głosowanie zaplanowano na 9 listopada. Z wiadomych względów przeciwko temu protestują hiszpańskie władze państwowe, uznając głosowanie Katalończyków za „niezgodne z prawem”.

Oczywiście ta „niezgodność z prawem” to tylko i wyłącznie wola zarządców państwa hiszpańskiego to wywierania stałej kontroli nad mieszkańcami objętego przez siebie terytorium. Prawo do samostanowienia narodu czy po prostu ludzi nie ma dla biurokratów państwowych żadnego znaczenia w sytuacji, która grozi im uszczupleniem dochodów ze ściąganych podatków. Szczególnie, że region kataloński uchodzi za bogaty.

W referendum chce wziąć jak dotychczas udział 435 miast Katalonii, w tym Barcelona, stolica regionu. Daje to 60 proc. społeczności katalońskiej. Około 12 proc. regionu nie wyraża chęci wzięcia udziału w głosowaniu, a pozostała część jeszcze nie podjęła decyzji. Gdyby jednak okazało się, że 9 listopada referendum z różnych powodów nie odbędzie się, autonomiczny rząd w Barcelonie mówi o rozpisaniu przedterminowych wyborów regionalnych w Katalonii, które miałyby być czymś w rodzaju zastępczego plebiscytu niepodległościowego.

Wówczas jest wielce prawdopodobne, że głosowanie przyniosłoby zdecydowaną wygraną środowisk proniepodległościowych, głównie partii CiU (Konwergencja i Unia), opowiadającej się za szeroką autonomią Katalonii i postrzeganej jako konserwatywno-narodowa oraz formacji ERC (Republikańska Lewica Katalonii), partii lewicowej, postulującej niepodległość regionu. Rząd w Madrycie zostałby wówczas postawiony przed trudną sytuacją w rozmowach o przyszłość regionu, która miejmy nadzieję wyjaśni się przy jak największym udziale samych Katalończyków, aniżeli za zamkniętymi drzwiami posiedzeń biurokratycznych rządów.  

Nastroje w Katalonii są jednak coraz bardziej proniepodległościowe. 11 września w Barcelonie odbył się Narodowy Dzień Katalonii, który już trzeci raz z rzędu był okazją do wyrażenia swojej lokalnej tożsamości dla setek tysięcy mieszkańców tego regionu, opowiadających się za jego niepodległością.

Autor: Wiktor Biskupiec


kategorie: Komentarze, Świat,
Kwiecień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych