16 - 09 - 2014

Indianie z Kanady chcą suwerenności


Plemię Indian Atikamekw z Quebecu w Kanadzie chce skorzystać ze swojego prawa do samostanowienia i ogłosiło suwerenność na zamieszkiwanym przez siebie terytorium, liczącym 80 000 tys. km kwadratowych. Czy determinacja w obronie tradycji i stylu życia lokalnych grup etnicznych przed zaborczością państwa i biznesu przyniesie pozytywne rezultaty?

Plemię Atikamekw liczy ponad 7000 osób. 2000 z nich zamieszkuje rezerwat w Manawan. Ich zajęciem, a jednocześnie źródłem utrzymania od wieków jest rybołówstwo, myślistwo i rolnictwo. Członkowie tej grupy etnicznej nie porzucili także wielu tradycyjnych wzorców, jak na przykład wyplatanie canoe z kory brzozowej.

Indianie Atikamekw nie mają jednak łatwego życia, gdyż ich prawa są stale podważane przez instytucje państwowe i firmy zajmujące się wyrębem przemysłowym, które w przeszłości w bandycki sposób karczowały tutejsze lasy.

Ogłaszając akt suwerenności liczą jednak, że będą mieli coś do powiedzenia w sprawie projektów rządowych w regionie i wydawania zgody na wszelkie działania firm czy instytucji zewnętrznych. Posiłkują się przy tym decyzją Sądu Najwyższego Kanady, który w czerwcu br. przyznał prawa do dysponowania terenem 1700 km kwadratowych ziemi w Kolumbii Brytyjskiej dla plemienia Tsilhqot’in.

Było to pierwsze tego typu orzeczenie sądowe, które szczegółowo określiło tytuł własności ziemi z punktu widzenia Indian. Co więcej, orzeczenie sądu ma być w założeniach stosowane w innych przypadkach zaspokojenia roszczeń do ziemi. Indianie z Atikamekw są przekonani, że na tej podstawie może być również rozpatrywana ich sprawa.

Decyzja o ogłoszeniu suwerenności posiada również inny kontekst. Dotyczy on ogólnego zrezygnowania z prowadzenia rozmów przedstawicieli Indian z przedstawicielami państwa. Constant Awashish, wódz plemienia, powiedział, że 35 lat negocjacji terytorialnych prowadzonych z rządami prowincji i kraju nie doprowadziło do niczego. Stąd decyzja starszyzny plemienia o deklaracji suwerenności i domaganie się otwartego prawa do samorządu.   

Indianie liczą, że zyskają w ten sposób możliwość opiniowania projektów firm, które będą operować na ich ziemi. Na ich terenie leżą trzy osady: Manawan, Opitciwan i Wemotaci.  

Prawo Atikametw do ziemi nigdy nie zostało umorzone. Ale minęły czasy, że negocjowanie ich kończyło się zawsze z korzyścią dla państwa, które nakładało z kolei takie swoje zasady, jakby te prawa nie istniały – powiedział wódz Awashish na konferencji prasowej. Nasza jurysdykcja, nasze zasady i nasze warunki muszą być respektowane. Awashish dodał, że „długie dekady obojętności ze strony rządu federalnego i quebeckiego zablokowały rozwój Atikamekwów”.

Z kolei Jean-Roch Ottawa, szef szczepu Manawan, zauważył: Nasza społeczność nie jest przeciwna rozwojowi per se. Jednakże musimy się przeciwstawiać takim jego formom, które zagrażają naszej kulturze i sposobowi życia. Musimy działać.

Autor: Sławomir Gródecki

Plemię Atikamekw współcześnie


kategorie: Świat,
Lipiec 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1
2345678
9101112131415
1617 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych