12 - 09 - 2014

Kolejna niespokojna rocznica w Chile


Władze Chile są zaniepokojone wybuchem bomby w centrum handlowym w poniedziałek, co może mieć bezpośredni związek z kolejną rocznicą przejęcia władzy przez wojskowego – gen. Pinocheta 11 września 1973 r. Rannych miało zostać 14 osób. Oprócz wybuchu bomby na przedmieściach Santiago podpalono samochód, a w winnej części stolicy zaatakowano pojazd policyjny.

Podział w społeczeństwie chilijskim jest nadal widoczny i odsłania stare rany, powstałe w wyniku dyktatury Pinocheta. Nadal widoczne są antagonizmy pomiędzy ludźmi popierającymi dyktaturę Pinocheta, a tymi, którzy opowiadali się za pozbawionym władzy Salvadorem Allende.

Kolejne rocznice stają się pretekstem do zdecydowanych ulicznych wystąpień. I tym razem nie było inaczej. Wybuch bomby i atak na policyjny radiowóz. W dzielnicy Villa Francia stanęła prowizoryczna barykada. Protesty mają nie tylko kontekst historyczny, ale również bytowy – biorą w nich udział ludzie, którzy chcą godnych warunków życia i uważają, że obecny system kapitalistyczny nie jest im tego w stanie zagwarantować.  

Te południowe i zachodnie obszary są postrzegane jako biedniejsze rejony miasta, gdzie niechęć do reżimu Pinocheta jest nadal duża. Tu również swoje piętno odcisnęła historia. To właśnie ta dzielnica była matecznikiem ruchu oporu przeciwko dyktaturze wojskowej i była z tego tytułu poddawana największym represjom.

Władze Chile odpowiedzialnością za ataki obarczają tamtejszych anarchistów, którym przypisuje się podkładanie bomb w przeciągu ostatniego roku. Do tej pory nikt nie ucierpiał, a część z podkładanych ładunków nie wybuchła. Wzmożono aktywność służb państwowych, co wiąże się z rozszerzeniem uprawnień władz.  

Autor: Wiktor Biskupiec


kategorie: Świat,
Sierpień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych