08 - 09 - 2014

Niepodległość czy większy ucisk – Szkoci decydują


Jak zadecydują Szkoci w nadchodzącym referendum o uzyskanie niepodległości? Według najnowszych sondaży ich przewaga rośnie, a wszystko na 10 dni przed głosowaniem.

Z deszczu pod rynnę, ale jednak na swoim – tak można byłoby określić ewentualne zwycięstwo zwolenników niepodległości Szkocji i wyrwania jej spod wpływów londyńskiej władzy. Szkoci zyskaliby większą swobodę decydowania o swoich sprawach we własnym zakresie, jak i oczywiście przynajmniej teoretyczną szansę w przyszłości na zmniejszenie obciążeń podatkowych, a to w myśl zasady – im mniejszy twór państwowy, któremu się podlega, tym mniejsze z tego tytułu obciążenia fiskalne.

Ale jest druga strona medalu. Niepodległość to mimo wszystko podpadanie pod nową państwowość, a więc do pełni szczęścia (wolności) nadal daleka droga. Nowa państwowość to z początku konieczność dostosowania się do nowej rzeczywistości, tak więc niewykluczone, że i same podatki z tego tytułu musiałby wzrosnąć, przynajmniej w początkowej fazie życia nowego tworu państwowego. Aczkolwiek mogą i nie muszą wzrastać. Wszystko bowiem zależy od tego, jak zaborczy charakter przejmie nowy twór państwowy. Inaczej mówiąc – czy państwo będzie chciało poszerzać zakres swojego panowania o nowe dziedziny życia społecznego, a wszystko na bazie optymizmu po referendum, czy ograniczy się tylko do kilku podstawowych kwestii, związanych z przejmowaniem funkcji pełnionych dotąd przez administrację londyńską.

Dużo jednak zależy pod tym względem od nastawienia samych Szkotów – czy byliby w stanie sprzeciwić się fiskalnej opresji, czy jednak będą za słabi i ulegną urzędniczo-propagandowej machinie nowego państwa, bijącej w tony źle pojętego patriotyzmu w imię ulegania pomysłom nowej władzy. Zawsze jednak zyskują większą szansę wywierania wpływu politycznego na szkocki rząd, a to z prostej przyczyny – mniejszy rząd będzie słabszy od tego większego, w domyśle londyńskiego. No i łatwiej będzie się zorganizować w ramach mniejszej, a przez to skuteczniejszej grupy społeczno-narodowościowej.

Pozytywny wynik referendum jest wiec dla nich pewną szansą na lepsze życie. Warto pod tym względem prześledzić historię rozwoju ekonomicznego Europy, która podpowiada, że im większe rozbicie na mniejsze organizmy społeczno-polityczne, tym większa szansa na rozwój i względny pokój. Molochy (w tym państwa) prędzej czy później zawsze upadają, a ich polityka podboju rodzi tylko niepotrzebne cierpienia niewinnych ludzi.

Najnowszy sondaż na temat pro-niepodległościowych nastrojów w Szkocji przeprowadził instytut YouGov. Po raz pierwszy wykazał on przewagę zwolenników uniezależnienia się od Anglików w proporcjach 51 do 49 proc.

Referendum odbędzie się 18 września. W przypadku wygranej zwolenników niepodległości, Szkocja zyska niezależność 24 marca 2016 roku. W konsekwencji Wielka Brytania z ośrodkiem decyzyjnym w Londynie straci 8 proc. ludności, 9 proc. gospodarki i prawie jedną trzecią powierzchni wyjętych od teraz spod angielskiego panowania.

Angielska władza państwowa na pewno odczułaby tę decyzje bardzo boleśnie.

Autor: Wiktor Biskupiec


kategorie: Komentarze, Świat,
Sierpień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych