21 - 08 - 2014

Nie pogodzili się z legalnym bandytyzmem


Widok stróżów interesów państwa pod postacią policji czy strażników miejskich spisujących ulicznych handlarzy nie należy do rzadkości. Sam niedawno byłem świadkiem zdarzenia, gdzie do jednej kobiety z dwójką dzieci handlującej warzywami i owocami przyjechały dwa radiowozy policji i jeden straży miejskiej. Zdarzenie miało miejsce w centrum stolicy. Powód od wieków ten sam – handel „nielegalny”, czyli nie obłożony haraczem podatkowym, jak to mają w zwyczaju interpretować ci określający się mianem „legalnych”.

Nie zawsze jednak służby państwowe spotykają na swej drodze spokojnych i uległych ludzi. Uliczni handlarze z Gdańska nie przyglądali się biernie rekwizycji swojego towaru przez urzędników, którzy odwiedzili ich ostatniej niedzieli przy Zielonej Bramie w centrum Gdańska. Doszło do zatargu, w wyniku którego dwóch strażników miejskich miało zostać pobitych. 

Zdarzenie miało mieć miejsce wieczorem w niedzielę, gdy na stoisko z oscypkami najechali dzielni stróże prawa ze straży miejskiej w asyście urzędników z gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. Kobieta pilnująca stoiska postanowiła nie oddawać swojego towaru bez walki. Ponoć pomogło jej dwóch mężczyzn, określonych przez prasę mianem „goryli”. Żeby sobie poradzić z niesfornymi handlarzami na miejsce w ramach posiłków przyjechał patrol policji i dodatkowy patrol strażników miejskich. Dzielne państwo dowaliło rozłamowcom porządku podatkowego i zdławiło bunt w zarodku.

Ponieważ jednak towar został skonfiskowany, handlarze nie ukrywali nawet chęci jego odzyskania z rąk państwowych złodziei. Podatki jednak nie idą na marne, dlatego stróże interesów państwa z policji i straży miejskiej podjęli jakże brawurową decyzję o eskorcie pojazdu z zatrzymanymi oscypkami do magazynu ZDiZ przy ul. Partyzantów.   

Czy osobom, które jak zwykle w takiej sytuacji będą pochwalać dzielnych policjantów, strażników i urzędników za utrzymywanie porządku w naszych miastach można przy tej okazji coś życzyć? A owszem, czemu nie – tkwienia dalej w swojej głupocie, bo to najlepsza dla nich kara. Żeby wasze podatki uderzyły was kiedyś tak dosłownie, nie tylko w przenosi po kieszeniach, nie będę wam życzył. Tego nawet nie życzy się największym przeciwnikom wolności.  

Macie swoją władzę i system represji, bez których tak nie potraficie żyć. Gnijcie w tym!

Autor: Wiktor Biskupiec


kategorie: Komentarze,
Kwiecień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych