20 - 07 - 2014

Walczmy o Klinikę Budzik


To, że NFZ jest instytucją niewydolną wie każdy Polak. Żarty o naszej służbie zdrowia nie przestają już nas śmieszyć, bo o złości już dawno nie ma co wspominać. Składki tak sowicie odbierane wszystkim pracującym z naszych skromnych wynagrodzeń idą w bliżej nieznaną nam przestrzeń, oczywiście przestrzeń kieszeni urzędników i włodarzy.

Te machinacje dotykają nas na co dzień, wiadome jednak, że dopóki nie dotykają nas osobiście, nie są dla nas aż tak istotne. Niestety, jako społeczność żyjąca w obrębie państwa musimy jednak zacząć patrzeć na problem całościowo. Zdrowie nie jest dane nikomu raz na zawsze i niestety, prędzej czy później każdy z nas czy bezpośrednio, czy pośrednio zetknie się z państwową machiną „służby zdrowia”. Musimy zatem odrzucić egoistyczne myślenie i starać się walczyć o dobro wszystkich chorych. Szczególnie, gdy o życie walczą dzieci.

Klinika Budzik należy do tych ośrodków opieki, które przynoszą niesamowite efekty, a dzieci w stanie śpiączki znajdują się pod doskonałą opieką medyczną. Takie działania pozwalają na dokonywanie zdawałoby się niemożliwego – wybudzania małych pacjentów ze śpiączki. Klinika, która 16 lipca obchodziła rocznicę uruchomienia i przyjęcia pacjentów, niestety obecnie, po pół roku względnego spokoju i nadziei na spokojne działanie, znów walczy o przetrwanie.

„Z przykrością informujemy, że Mazowiecki Oddział NFZ unieważnił postępowanie konkursowe w zakresie wybudzania dzieci ze śpiączki, kilka dni po tym, jak ogłosił zwycięstwo Kliniki 'Budzik' w konkursie i przyznaniu prawa do realizacji świadczenia na okres 3 lat Klinice” – czytamy w oświadczeniu dyrekcji kliniki.

Owy konkurs NFZ w zakresie leczenia dzieci ze śpiączki został wygrany przez Klinikę Budzik w czerwcu. Umowę podpisano na trzy lata. Jednak wkrótce potem konkurs został unieważniony – informuje dyrekcja placówki na stronie internetowej. W specjalnym oświadczeniu można przeczytać, że wyraża ona zaniepokojenie działaniami, które przyczyniają się do destabilizacji funkcjonowania kliniki i rodzą bezpośrednie zagrożenie dla obecnych i nowych pacjentów. Po unieważnieniu konkursu NFZ popisał co prawda aneks z Budzikiem, ale ma on obowiązywać tylko do końca roku.

Na razie klinika ma zatem zapewnione finansowanie do końca roku. Co jednak będzie dalej  – nie wiadomo. Nie jest jednak wykluczona powtórka sytuacji z grudnia, gdy klinice groziła likwidacja z powodu braku pieniędzy. NFZ mówi, że obawy są bezpodstawne. Zważywszy jednak na to,że klinika była w podobnej sytuacji w grudniu 2013 roku, obawy nie są tak błahe. Wtedy bowiem placówka znalazła się nad finansową przepaścią z powodu zbyt niskiej wyceny świadczeń przez NFZ. Budzikowi groziło zamknięcie. Po nagłośnieniu sytuacji w mediach NFZ podpisał aneks z kliniką, a do małych pacjentów przyjechał nawet Donald Tusk, chcący zapewne zaskarbić sobie głosy wyborców przed zbliżającymi się wyborami.

Dziś zatem potrzebne są nam znów jakieś rychłe wybory, dzięki którym partia rządząca przypomni sobie na moment o potrzebach Kliniki Budzik. Zastanawiające jest jednak, dlaczego NFZ rozporządza finansami publicznymi w tak niedorzeczny sposób. Skoro instytucja ta nie jest i tak w stanie zapewnić odpowiedniej opieki lekarskiej społeczeństwu, niech lepiej przekaże fundusze organizacjom, które jak widać potrafią funkcjonować sprawnie i odnosić sukcesy w dziedzinie medycyny. Wszak kolejne dziecko wybudzone ze śpiączki zostało 13 lipca. Klinika Budzik jest nadzieją dla nas wszystkich na powrót do życia w sytuacjach, gdyby bez jej istnienia dzieci w publicznych szpitalach nigdy nie miały na to szansy.

Autor: Filip Niedzielski

Na podstawie: Wp.pl


kategorie: Komentarze, Kraj,
Sierpień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych