05 - 07 - 2014

Edukacja prywatna lepsza od państwowej


Niepaństwowe, prywatne szkoły gwarantują lepszy start w dorosłość i lepsze zarobki w przyszłej pracy. Przynajmniej tak wynika z badań, jakie przeprowadzili eksperci z Social Market Foundation na terenie Wielkiej Brytanii.

Czy oznacza to, że szkoły prywatne są po prostu lepiej zarządzane, czy tylko tyle, że dostosowują one swoje programy nauczania do potrzeb przyszłych pracodawców? Okazuje się bowiem, że dzieci kształcone w prywatnych szkołach, w późniejszym życiu, w wieku od 26 do 42 lat, mogą liczyć na zarobek rzędu 200 tysięcy funtów więcej, niż osoby, które kształciły się w państwowych placówkach.

Mechanizm ten działa w ten sposób, że po ukończeniu prywatnej szkoły i dobrym zdaniu egzaminów, dzieci trafiają do renomowanych uczelni wyższych, a to tylko dodatkowo wpływa na ich lepszą pozycję na rynku pracy.

Jeśli kogoś nie było stać na prywatną naukę, a jak wiadomo to zdecydowana większość społeczeństwa, według badań znalazł się w grupie osób, które na pewno zarabiają o 43 proc. mniej na godzinę w wieku 34 lat, od osób w tym samym wieku, które uczyły się prywatnie.

Badacze przekonują, że ich wyliczenia i analizy są ciężkie do podważenia. Choć dopuszczają, że życie po edukacji może kształtować się różnie, o czym przesądzają nasze umiejętności i wiele innych czynników, są jednocześnie zdania, że to prywatna edukacja oznacza lepszy strat w dorosłość.

Bierzemy dwoje dzieci w wieku 11 lat o podobnym stopniu zdolności i rozwoju, pochodzących z podobnego środowiska i kręgu rodzinnego. Następnie analizujemy ich naukę i karierę, ale tylko jedno z nich uczy się prywatnie. Okazuje się, że to właśnie to dziecko po latach zarabia dużo więcej. Motorem sukcesu jest tutaj  przede wszystkim dobra jakość edukacji w prywatnych szkołach. Dzieci lepiej się uczą, lepiej rozwijają. Biorąc pod uwagą fakt, że istnieje ograniczenie dostępności prywatnego kształcenia ze względu na koszty, to wszystko jest bardzo niesprawiedliwe  – powiedział Emran Mian z Social Market Foundation.

Owa niesprawiedliwość posiada jednak głębsze dno. Jeśli bowiem zwykłych ludzi nie stać na opłacenie prywatnych szkół dla swoich dzieci, to m.in. dlatego, że muszą oni płacić w podatkach na utrzymanie państwowych placówek. Gdyby pozostawiono im te pieniądze do dyspozycji, to dostęp do prywatnej i niezależnej od państwa edukacji byłby czymś realniejszym, niż ma to obecnie miejsce.

Autor: Wiktor Biskupiec


kategorie: Komentarze, Świat,
Maj 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych