28 - 06 - 2014

Inicjatywa obywatelska zamiatana pod dywan


Demokracja oparta na przekonaniu, że można osiągnąć zakładane cele społeczno-polityczne, wykorzystując do tego pośrednictwo przedstawicieli pastwa, jest fikcją. Dowiadujemy się o tym za każdym razem, gdy przedstawiciele partii w Sejmie odrzucają kolejne projekty obywatelskie.

Ostatnio nagłośnionym przykładem na ignorowanie głosu obywatelskiego jest złożona w 2010 roku w Sejmie ustawa repatriacyjna. Miała ona ułatwić powrót do ojczyzny Polakom, których sowieckie władze wywiozły na tereny wschodnie, na przykład do Kazachstanu.

Końca prac nad ustawą nie widać. Projekt miał dopiero pierwsze czytanie. Co ciekawe, władze nie są tak opieszałe, jeśli idzie o zasiedlanie Polski cudzoziemcami. Wystarczy wspomnieć o nowych przepisach, jakie obowiązują od 1 maja: Państwo otwiera Polskę na imigrantów.

Pod projektem ustawy repatriacyjnej zebrano 215 tys. podpisów. Ale nie jest to jedyna inicjatywa, pod którą podpisali się obywatele. Z tych bardziej medialnych: w 2011 r. pod projektem przywracającym obowiązek szkolny w wieku siedmiu lat podpisało się 330 tys. osób. Pomysł NSZZ „Solidarność” w sprawie minimalnego wynagrodzenia poparło 300 tys. osób. Co łączy wszystkie te projekty? Ich zbagatelizowanie przez instytucję władzy.

Zarówno pomysłodawcy projektów, jak i wszelkiego rodzaju „specjaliści” z zakresu politologii zastanawiają się nad usprawnieniami w pracy posłów, które miałyby nadać większego znaczenia projektom obywatelskim.

Pomysłom tym towarzyszy jednak złudne wrażenie, że interesy obywatelskie mogą być skutecznie realizowane za pośrednictwem osób, którym pozostawia się szeroki zakres uprzywilejowania prawnego. Posłowie niechętnie sięgają po projekty obywateli, gdyż nie mają w tym większego interesu politycznego.

To z kolei skłania do opinii, że jedynie społeczeństwo rządzące się na zasadach demokracji bezpośredniej może realizować swoje społeczne oczekiwania, co może, a nawet powinno dokonywać się bez udziału instytucji państwowych, które kwestionują obywatelskie aspiracje do rządzenia się we własnym zakresie.

Autor: Sławomir Gródecki


kategorie: Komentarze, Kraj,
Październik 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych