27 - 05 - 2014

Michał Bakunin – w 200. rocznicę urodzin


Plakaty przypominające o 200. rocznicy urodzin Michała Bakunina, opatrzone stosownymi cytatami, zawisły w Warszawie z inicjatywy miejscowych sponarchistów. Chcieliśmy w ten sposób przypomnieć o tej postaci w kontekście poglądów i działalności, jakie przejawiał Bakunin na polu walki z odgórnym, państwowym przymusem.

Michał Bakunin to bardzo ciekawa postać. Określany klasykiem myśli anarchistycznej, zaprawiony w boju rewolucjonista i dobry mówca, potrafił „zarażać” swoimi poglądami wszystkich tych, dla których państwo i wszelka władza stanowiły przeszkodę na drodze do wolności społeczeństwa.

Bakunin był osobą niezwykle przychylną Polakom. Do tego stopnia, że jako Rosjanin narażał się władzy carskiej, gdy konsekwentnie optował za niepodległością dla Polski. Przypomnijmy jego słowa: „Polacy to nasi najbliżsi sąsiedzi. Historia do tego stopnia związała nas z nimi, że losy obu narodów stały się nierozdzielnymi: ich niedola to nasza niedola, ich jarzmo to nasze jarzmo, ich niezawisłość i wolność – nasza wolność”.

Swoje słowa wprowadzał w czyny. Świadczy o tym jego próba zorganizowania armii, która miała wesprzeć powstanie styczniowe. „Sam Bakunin zaczął zbierać pieniądze na utworzenie i wyekspediowanie na Litwę legionu ochotników do walki z armią rosyjską. Oddział udało mu się zorganizować, a także wynająć statek, który przez Szwecję miał przewieść ochotników na ziemie Królestwa Polskiego. Statek przybył do Szwecji, gdzie został entuzjastycznie przyjęty przez tamtejszą ludność, ale na skutek intryg ambasady rosyjskiej w Sztokholmie nigdy nie dotarł na Litwę”[1].

Z innych informacji, które zdradzają nie tyle propolskie sympatie Bakunina, co ukazują jakże trafną z dzisiejszej perspektywy charakterystykę władzy, jaka nazywana jest rosyjską: „Okazjonalne wystąpienia i artykuły Bakunina o wydźwięku antyrosyjskim, krytykujące politykę rządu carskiego w podbitych krajach, zwróciły na niego uwagę paryskich Polaków. 29 listopada 1847 roku zaproszono go na akademię z okazji kolejnej rocznicy wybuchu Powstania. Zaproszenie to nadeszło nagle, na kilka godzin zaledwie przed rozpoczęciem spotkania. Michaił leżał w łóżku od kilku dni. Chorował, ale kiedy zjawili się u niego przedstawiciele komitetu organizacyjnego, od razu ‘ozdrowiał’. Oczywiście, zgodził się natychmiast. Nie był przygotowany do wystąpienia, ale postanowił, że będzie improwizował, co nie było dla niego niczym nowym. Nie był jedynym mówcą, najpierw przemawiali Polacy, a następnie życzliwi sprawie polskiej Francuzi. Bakunin miał być jednym z ostatnich. Cierpliwie czekał na swoją kolej, wszedł na mównicę, zwrócił się do zatłoczonej sali i zaczął mówić. Jego mocny, tubalny głos trafiał do najdalej stojących. Scharakteryzował sytuację społeczno-polityczną współczesnej Rosji, którą przedstawił jako państwo ucisku obcych narodowości. Ciskał gromy na rząd carski za jego imperialną politykę, okupowanie innych krajów i bezwzględne metody, jakimi terroryzował ujarzmione narody. Sławił bohaterstwo walczących z uciskiem Polaków i potępiał barbarzyństwo swoich rodaków, żandarmów, krwawo tłumiących wolnościowe ruchy. Mówca zdobył ogromny aplauz. (...) Wystąpienie Bakunina odbiło się szerokim echem po całej Francji. 14 grudnia przedrukował je „La Reforme”, jedna z najbardziej postępowych gazet paryskich w tamtych latach (...). Na reperkusje nie trzeba było długo czekać. Ambasada rosyjska wniosła ostry protest, a władze francuskie – oskarżone o tolerowanie na swoim terenie antyrosyjskich wystąpień – wydały rozporządzenie o aresztowaniu uciążliwego cudzoziemca. Ostrzeżony w porę, wyjechał do Brukseli. Poznał w niej Joachima Lelewela, który dał mu listy polecające do wpływowych Polaków zamieszkujących w różnych krajach oraz swoją ‘Historię Polski’ z dedykacją. Wrócił jednak dość szybko, bo oto w Paryżu wybuchła rewolucja – nazwana przez historyków Wiosną Ludów”[2].     

Bakunin urodził się 30 maja 1814 r. Proszę zwrócić uwagę, że pomimo upływu tylu lat jego idea walki o społeczne i dobrowolne formy organizacji życia jest nadal aktualna, jak aktualny pozostaje problem przymusu państwowego, narzucanego społeczeństwom i narodom przez grupy uprzywilejowane.

„Słowem, odrzucamy wszelkie prawodawstwo, wszelką władzę i wszelkie wpływy uprzywilejowanych, patentowanych, oficjalnych i uprawnionych, wpływy tych, którzy rządzą w rezultacie powszechnego głosowania, jesteśmy bowiem przeświadczeni, że ludzie ci zawsze wykorzystają swe wpływy jedynie na korzyść panującej i wyzyskującej mniejszości, a przeciwko interesom olbrzymiej ujarzmionej większości. W takim właśnie znaczeniu jesteśmy istotnie anarchistami”[3].   

„Oświadczamy, że jesteśmy wrogami wszelkiej rządowej, państwowej władzy, wrogami ustroju państwowego w ogóle, i sądzimy, że lud może być tylko wówczas szczęśliwy i wolny, gdy sam stworzy swoje życie, gdy sam organizuje się od dołu ku górze poprzez samodzielne i całkowicie swobodne zrzeszenia, bez żadnej oficjalnej kurateli”[4].

„Wymagam tylko, aby każdemu narodowi, każdemu wielkiemu czy małemu plemieniu, pozostawiono całkowitą swobodę postępowania”[5].

 


[1] Wstęp autorstwa Piotra Kitrasiewicza do książki Michał Bakunin „Do Polski, Rosji, Słowian!”, Warszawa 2007, str. 31.

[2] Tamże, str. 17-19.

[3] Michał Bakunin, „Bóg i państwo”, Poznań 2012, str. 57-58.

[4] Tamże, str. 123.

[5] Michał Bakunin, „Do Polski, Rosji, Słowian!”, Warszawa 2007, str. 58.


Listopad 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych