27 - 04 - 2014

Przeciwnicy szczytu NATO skazani


Wyroki od pięciu do ośmiu lat więzienia dostało trzech mężczyzn, których władze USA oskarżyły o produkcję przedmiotów wybuchowych i zakłócanie porządku podczas szczytu NATO, jaki odbywał się dwa lata temu w Chicago.

Początek sprawy przypada na 16 maja 2012 roku, kiedy to policja w Chicago zorganizowała przed protestami przeciwko szczytowi NATO nalot na mieszkania wybranych osób. Akcja ta miała charakter prewencyjny, mający dodatkowo zastraszyć wszelkich przeciwników szczytu i społecznych aktywistów. Aresztowano wówczas – w okolicznościach nie do końca zgodnych z prawem – 11 osób.    

W kolejnych dniach okazało się, że dwoje aresztowanych było tajniakami, którzy rozpracowywali środowisko nieprzychylnych szczytowi aktywistów. Sześć osób wypuszczono. Trójce pozostałych, wśród których byli Brian Church, Jared Chase i Brent Betterly, zarzucono 11 przestępstw, w tym fałszerstwa, prowadzenie działalności terrorystycznej, a także wytwarzanie koktajli Mołotowa. Grupę następnie zaczęto określać nazwą „NATO 3”.  

Ostatecznie zatrzymanych skazano za posiadanie niebezpiecznych urządzeń zapalających. Z zarzutów o stosowanie terroryzmu zostali oczyszczeni. Biorąc jednak pod uwagę mały ciężar gatunkowy ich „przestępstwa”, w końcu owe „niebezpieczne urządzenia zapalające” nie zostały ostatecznie wykorzystane, zasądzone wyroki i tak wydają się duże. Brian Church został skazany na 5 lat, Jared Chase na 8 lat, a Brent Betterly na 6 lat więzienia. Każdy z nich odsiedział już prawie dwa lata.

Podczas tego głośnego procesu podnoszono kwestię uwięzienia zatrzymanych przez policję, powoływano się na Pierwszą Poprawkę, a także na przesadne oskarżenie ich o wrogą działalność na podstawie „pijackich dyskusji”, jakie toczyli przed rozpoczęciem szczytu NATO w Chicago.

Prokuratura wnosiła jednak o wyższy wymiar kary, domagając się wyroków 14 lat więzienia. Prokurator Anita Alvarez próbowała uzasadniać swoją linię ataku, stosując mocno zniekształcającą charakter całej sprawy argumentację, jak wtedy, gdy mówiła o „dumie z dwóch tajnych funkcjonariuszy, którzy ujawnili groźny plan zniszczenia posterunku policji, siedziby prezydenta Baracka Obamy oraz domu burmistrza Rahma Emanuela”. Nie zabrakło również z jej strony retoryki emocjonalnej, również niemającej większego związku ze sprawą: Czy zapomnieliśmy już o Bostonie? Czy zapomnieliśmy o domowej roboty bombach w plecakach? – mówiła w lutym na rozprawie.  

Autor: Sławomir Gródecki


kategorie: Komentarze, Świat,
Kwiecień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych