25 - 04 - 2014

Nie chcą uchodźców w Norwegii


Powracamy do tematu związanego z przyjmowaniem uchodźców przez europejskie kraje. Tym razem sprawa dotyczy Norwegii, której mieszkańcy nie rzeczą sobie, aby w ich otoczeniu mieszkali przybysze z innych krajów. Okazuje się, że klika gmin w Norwegii, wbrew rządowym rozporządzeniom, nie chce przyjmować do siebie uchodźców.

Wśród przeciwników tego pomysłu mają być przede wszystkim zwolennicy partii FrP, którzy są najbardziej negatywnie ustosunkowani do pomysłów osiedlania się uchodźców w ich okolicy, aczkolwiek ciężko naszym zadaniem analizować ten problem zgodnie z przebiegiem podziałów partyjnych. Faktem jest, że stosunek Norwegów do uchodźców jest raczej negatywny już od dłuższego czasu, choć niektóre media starają się lansować tezę wręcz odmienną – o przychylności Norwegów do przyjmowania uchodźców.  

Aczkolwiek nieprzychylność zwolenników FrP (Partii Postępu) do pomysłów minister ds. równouprawnienia Solveig Horne (FrP), która poprosiła gminy o przyjęcie ponad 5 tysięcy azylantów, którzy mają pozwolenie na pobyt, ale nadal mieszkają w specjalnych ośrodkach, raczej nie powinna dziwić.  

Odziedziczyliśmy ten problem po zielono-czerwonym rządzie, który przyjął więcej uchodźców niż można było osiedlić w gminach. Nie chcemy nikogo zmuszać. Gminy same muszą rozstrzygnąć, czy mają możliwość przyjęcia azylantów – powiedział  Siv Jensen, szef Partii Postępu.

Nic o tym nie sądzę. Czuję, że tu na Finnøy robi się coraz bardziej niebezpiecznie. Trzeba zamykać niemal wszystko, co się posiada. Wolałabym, żeby byli w innym miejscu – powiedziała mediom o uchodźcach Carina Hesby, mieszkanka Finnøy kommune.

Autor: TeO

Czytaj również:

Coraz więcej imigrantów z Syrii w Niemczech


kategorie: Świat,
Styczeń 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych