01 - 04 - 2014

Wybór, którego nie ma i nie było


Od dzisiaj do końca lipca mamy czas na podjęcie decyzji o 15 proc. swojej składki emerytalnej, co do pozostawienia jej w otwartych funduszach emerytalnych lub przekazania wszystkiego do ZUS-u. Wybór to żaden, bo gwarantem wypłaty niezależnie od decyzji pozostaje ZUS. Nawet jeśli pozostawimy środki w OFE, na 10 lat przed emeryturą co roku 10 proc. zgromadzonych w OFE środków będzie przekazywanych do ZUS-u.

Ponoć wcześniej również mieliśmy jakiś wybór, bo było OFE, a więc z założenia prywatne, i oczywiście ZUS, a więc już jawnie państwowe. Tylko co to za wybór, skoro istnieje przymus ubezpieczeń, i jesteśmy automatycznie przymuszani do oddawania części zarobionych pieniędzy? O prawdziwym wyborze moglibyśmy mówić tylko wówczas, gdybyśmy mieli możliwość odkładania swoich pieniędzy we własnym zakresie. Niewolnik państwa nie ma jednak żadnego wyboru.

Trzeba jednak przyznać, że OFE w jakimś stopniu dawało nam pewną nadzieję na lepszą przyszłość w tym stworzonym przez państwo systemie, bo jak chociażby wynika z danych portalu Analizy Online, osobie, która rozpoczęła oszczędzanie w 1999 r., OFE powiększyły składkę o średnio 59 proc. więcej, niż uczynił to ZUS.

Glosami rządzącej Platformy Obywatelskiej zapadła jednak decyzja o zagarnięciu oszczędności Polaków z OFE i przerzuceniu ich do wiecznie niewypłacalnego ZUS-u, co zostało już określone mianem kradzieży, jakiej jeszcze nie było w historii tzw. III RP.

Decyzja czysto praktyczna, biorąc pod uwagę, że państwo emerytalne bankrutuje. Ale czy do końca rozsądna, skoro realne pieniądze były w OFE, a ZUS zajmuje się jedynie zapisywaniem informacji o tym, ile mu wpłaciliśmy? Z naszych pieniędzy są finansowane wypłaty współczesnych emerytów. My dostaniemy swoje, o ile zapłacą przyszłe pokolenia. W kolejnych latach finansowy wrzód będzie się powiększał, bo Polaków w wieku produkcyjnym będzie ubywać. W 2030 r. na 23 mln osób zdolnych do pracy będzie przypadać 7,4 mln emerytów. Dodajmy do tego, że ZUS to prawdziwa maszynka do mielenia pieniędzy podatników. Armia urzędników pożera ok. 4 mld zł rocznie.

Autor: Sławomir Gródecki


kategorie: Komentarze, Kraj,
Czerwiec 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych