27 - 02 - 2014

Kolejne wieści z Ukrainy - „Śmierć władzom!”


Jako pierwsi na polskim gruncie zamieszczamy kolejny komentarz do panującej obecnie sytuacji na Ukrainie, jaki wystosowali przedstawiciele antyautorytarnej i narodowej grupy o nazwie Wola Ludu.

Wpis ten ukazuje poglądy tej części protestujących, którzy organizację życia narodowego pojmują w całkowicie odmiennych kategoriach, niż głosi to oficjalna propaganda systemu, mówiąca o konieczności powoływania kolejnych rządów, czy inaczej mówiąc – struktur scentralizowanej władzy urzędniczo-państwowej.

Dominuje za to postulat oddania ludziom, narodowi jego bogactw oraz prawa do decydowania o sobie w ramach oddolnych i demokratycznych sposobów podejmowania decyzji. Tak, żeby znowu nie nastała sytuacja, gdzie wąska uprzywilejowana grupa wyzyskiwaczy, skupi w swoich rękach większość majątku, a zwykłym obywatelom pozostanie jedynie pracować na utrzymanie wysokiego standardu życia władzy.   

Ludzie, to jeszcze nie koniec

Wydaje się, że dyktatorski reżim na Ukrainie został obalony. W niektórych rejonach trwają starcia, ale Janukowycz nie ma szansy wrócić na ulicę Bankową czy do swojego pałacu w Międzygórzu. Niektórzy spieszą się świętować.

Istnieje wiele różnych opinii na temat powstania Majdanu: polityczna technologia Zachodu, prowokacje rosyjskiego rządu, czyjaś próba obniżenia kosztu ukraińskiej hrywny, pomysł rozpoczęcia trzeciej wojny światowej, faszystowskie przejęcie... Oni po prostu boją się tego, że naród ukraiński wpłynął na ich los, pokrzyżował wszelkie przewidywania.

Jest jedno następstwo ostatnich wydarzeń, które eliminuje wszelkie korzyści dla jakichkolwiek władz. Naród pojął swoją siłę. Ludzie przechowują w pamięci smak ołowiu i widok własnej krwi, zapach gazu łzawiącego i ognia na barykadach. Protestujący korzystali z metod siłowych i byli skuteczni. To nie negocjacje liderów opozycji, unijne apele czy pieśni Rusłany obaliły Janukowycza. To ci o mężnych sercach dokonali tego za pomocą pałek, cegieł i koktajli Mołotowa.

Ale to jeszcze nie koniec. Z początku liderzy opozycji już zaczęli zajmować pozycje władzy, a deputowani z Partii Regionów jak zwykle po prostu zmieniają barwy. Ludzie żądają natychmiastowych wyborów nie tylko na stanowisko prezydenta, ale też do Rady Najwyższej (Parlamentu Ukrainy). Uważamy, że to nie wystarczy. Potrzebujemy przeniesienia władzy z centrum do regionów, do rad obywatelskich, z obowiązkowym wprowadzeniem mandatu imperatywnego i  odrodzenia tradycji demokracji wieców (słowiańska nazwa na zgromadzenia) jako głównej formy wyrażania woli ludu.

Po drugie, dziesiątki bohaterów poległy w tej sprawie, setki odniosły poważne rany. Władze użyły broni palnej wobec protestujących. Przeciwko nieuzbrojonym ludziom rzucono najokrutniejszych sadystów. Opowiadamy się za swobodnym przepływem broni obronnej.

Po trzecie, po ucieczce Janukowycza ujawniono sposoby grabienia ludzkich bogactw. Jesteśmy przekonani, że rzeki i jeziora, pola i gaje, minerały nie powinny należeć do nikogo innego oprócz ludzi pracujących. Przemysł (fabryki, warsztaty, farmy) muszą podlegać spółdzielniom robotniczym.

Jest to niewielka część naszych zasad. Jedna rzecz jest dla nas oczywista: dopóki Ukrainą rządzą zbiry, dopóki robotnicy żyją w biedzie – nasza praca nie jest skończona. To dopiero początek. 

Śmierć władzom!

Mieczysław Woron. 24 luty, 2014.

Źródło

Czytaj również:


kategorie: Artykuły, Komentarze, Świat,
Luty 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych