04 - 11 - 2013

Policyjne państwo w rozkwicie


Zwracamy uwagę, do czego wykorzystuje się dzisiaj policję, a raczej milicję, oraz w jakim państwie żyjemy. 

Piłkarski mecz A klasy wywołuje mobilizację policyjną, dodajmy – za nasze pieniądze, żeby „zabezpieczyć” mecz przed grupką „groźnych” piromanów.  

Paranoja spowodowana ściganiem „groźnych rac” doprowadza do tak groteskowych sytuacji, że milicja chce karać za wszystko, zatrzymując chłopaka ze... świeczką tortową.

Ale to jest śmieszne tylko na pozór – tak naprawdę sytuacja ta, z jakimi ostatnio możemy się spotkać nie tylko na stadionach, ukazuje ślepą represyjność państwa, począwszy od odgórnych nakazów a kończąc na ich bezmyślnym wykonywaniu i podporządkowywaniu się im przez jego płatnych sługusów.

Dramatycznego obrazu słabej kondycji naszego życia społecznego dopełnia fakt, że wielu postronnych ludzi akceptuje ten gwałt na wolności, bezrefleksyjnie przyjmując linię państwa, jak niegdyś „pożyteczni idioci” przyjmowali za pewnik linię ideologiczną „jedynie słusznej partii”.

Na początek objaśnienie od czynnych kibiców Piasta Chęciny, na koniec filmik:

Po wydarzeniach w Strawczynie dowiedzieliśmy się, że na najbliższym meczu w Chęcinach będą zmobilizowane duże siły policji, ochrony i tajniaków i innego typu zupełnie niepotrzebnych na A-klasowych boiskach osób. Kilka spotkań i postanawiamy zabawić się i ośmieszyć milicję. Dodatkowo dla podgrzania atmosfery rozklejamy plakaty na mieście zachęcając do CHĘCIŃSKIEJ MASAKRY PIROTECHNICZNEJ. Każdy miał przynieść jak najwięcej pirotechniki. Prowokacja dała zamierzony efekt, na stadionie pełno psów, tajników i komendantów. Wchodząc na stadion przeszukiwania, zakaz wnoszenia alkoholu, krzesełek plażowych, hamaków, parasoli. 1 połowę spędzamy bawiąc się piłką, robiąc pociągi itp., oczywiście bawiąc się przy muzyce z kolumn, które w 2 połowie musieliśmy zwinąć ponieważ psy przyczepiły się o ... ZAIKS . Świetnie w tym miejscu pasuje komentarz „Nie o taką Polskę walczyłem'”. W drugiej połowie zaczynamy prowadzić normalny doping, często śpiewając takie trafne piosenki jak „Gdzie ta masakra, policjo gdzie ta masakra” czy „nie będzie premii, policjo nie będzie premii”. Na stadionie wieszamy transparent „Nie ma awantury, nie pali się pirotechnika, nie masz piesku komu wlepić mandacika”, który dzielne policjantki zrywają. Z nami gościnie 8 chłopaków ze Strawczyna. Podczas mecz odpalamy… jedną świeczkę tortową, śpiewając przy tym sto lat. Podobno ktoś miał urodziny. Rozzłoszczone z objawem wścieklizny policjanty wpadają na sektor i wyciągają „piromana”. Wszyscy wychodzimy ze stadionu i czekamy na niego. Na całe szczęście tylko go spisali. Do końca meczu głośny doping. Piłkarze wygrywają 3:1, a my przemoknięci do suchej nitki wracamy do domów. Chyba każda osoba będąca na tym meczu uzmysłowiła sobie, jak niepotrzebna jest prowokacyjna służba, jaką jest policja na stadionie. Tym bardziej, że to tylko A klasa. Opowiedzcie wujkom, rodzicom, znajomym o tym meczu, niech wiedzą na co idą nasze ciężko zapracowane pieniądze. Ale chyba sami tego chcieliśmy śpiewając „Tu na razie jest A klasa, ale będzie ekstraklasa”. Takie rzeczy tylko w Chęcinach. Do następnego wariaty !!!  


kategorie: Komentarze, Kraj,
Kwiecień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych