17 - 09 - 2013

Protesty w stolicy – 14 września, manifestacja (fotorelacja)


14 września odbyła się w Warszawie, kulminacyjna dla protestów organizowanych przez związki zawodowe, wielka antyrządowa manifestacja, która wedle rożnych szacunków zgromadziła od 100 do 200 tys. osób.

Dzień po naszej wizycie pod sejmem, jesteśmy tym razem w ścisłym centrum Warszawy. Celem oczywiście przemarsz razem ze związkami, a także wieloma organizacjami obywatelskimi, spod ronda de Gaulle’a na plac Zamkowy, aby w ten sposób wyrazić swoje negatywne stanowisko w obliczu ostatnich antyspołecznych posunięć obecnego rządu.

Kradzież pieniędzy z OFE, niepewna sytuacja na rynku pracy, podwyższenie deficytu budżetowego oraz wieku emerytalnego, ignorowanie głosu obywatelskiego poprzez negowanie idei referendów i zebranych podpisów w ramach oddolnych inicjatyw – to tylko niektóre z powodów, dla których jedni wychodzą na ulice, bo nic innego im już nie pozostaje, a pozostali nadal wolą tkwić w bezczynności, łudząc się, że problemy tego kraju ich nie dotyczą.

I z tego miejsca, tym ostatnim życzymy, podobnie jak przyglądającym się nam z idiotycznymi uśmieszkami pod nosem – klientom okolicznych snobistycznych restauracji, z całą tą obojętną na los drugiego człowieka hołotą – doświadczenia osobistych tragedii, wynikających z ciągłego zabiegania o godne życie.

W asyście transparentu o grabieży podatkowej, który tego dnia spotkał się z ogromnym pozytywnym odbiorem ze strony napotkanych ludzi, oczekujemy na połączenie się pochodów trzech związków zawodowych przy rondzie de Gaulle’a. W tym czasie ciekawe przedstawienie daje Cyrk Polonia, którego artyści poprzebierali się za małpy, a każda z nich była uosobieniem konkretnego członka rządu. Furorę wśród zgromadzonych robił tzw. „małpiszon Tusk”.

Po połączeniu się wszystkich związków i organizacji w jedną manifestację, w asyście pozłacanego pomnika Tuska – „słońca Peru”, trzymającego pod pachą „gałę”, kilkadziesiąt tysięcy ludzi zaczyna się przemieszczać na plac Zamkowy, w międzyczasie zatrzymując się jeszcze na chwilę pod Pałacem Prezydenckim, gdzie zamierzano przekazać prezydentowi Komorowskiemu petycję od związkowców. Pomysłodawcy czekoladowego orła oczywiście nie zastano.

Gdy manifestacja dotarła już do miejsca docelowego, na przygotowanej platformie pojawili się przedstawiciele związków zawodowych, którzy wygłosili swoje przemówienia. My ustawiamy się z transparentem niedaleko kolumny Zygmunta. Obok nas kręcą się przedstawiciele ogłupiających społeczeństwo mediów rządowych, a pod adresem jednej z bardziej lubianych przez ogłupioną lemingownię stacji leci od naszego znajomka coś w stylu „Spłoną wozy...”, na co jeden z jej operatorów reaguje głupkowatym uśmiechem.

Po wysłuchaniu przemówień udajemy się w drogę powrotną do domów, aby zdążyć na wykład o prześladowaniu Polaków po wkroczeniu 14 września wojsk sowieckich na Pragę.      

Podsumowując. W manifestacjach podkreślających społeczne stanowisko wobec polityki rządu, należy zawsze starać się brać udział, gdyż w obliczu kompletnej ignorancji głosu obywateli przez rządzących, owe manifestacje mogą okazać się jedynym sposobem wywierania na nich presji.

Jeśli bowiem demokracja ma właściwie funkcjonować, to o naszej przyszłości nie mogą rozstrzygać tylko politycy, zasłaniając się mandatem poselskim i rzekomym przyzwoleniem społecznym na robienie czego im się żywnie podoba, wyrażonym w wyborach, ale sami obywatele. To obywatele rządzą – nie politycy, i na tym polega demokracja.

Dzisiaj politykom wydaje się jednak, że ludzie to tylko podatnicy, którzy mają siedzieć cicho, a głos przysługuje im jedynie podczas wyborów. Całkowicie nie pojmują oni, albo nie chcą pojąć, mechanizmów demokratycznych, wyrażających się w spełnianiu woli obywateli. Jeśli więc ci ostatni zbierają stosowną liczbę podpisów pod konkretnym projektem, a te są następnie wyrzucane do kosza, to czy możemy w ogóle określać obecną władzę mianem demokratycznej? Autorytarnej tak, ale na pewno nie demokratycznej.        

Dlatego ostatnie protesty czy jakiekolwiek manifestacje antyrządowe, są głosem rozpaczy wszystkich świadomych obywateli, którzy czują, że ich zdanie i prawa są mniej ważne od partykularnych korzyści usytuowanych na górze grup „własnego interesu”.

Tekst: SG

Zdjęcia: C.D.B.W

Kliknij na zdjęcie, aby je powiększyć.


Grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych