16 - 09 - 2013

Protesty w stolicy – 13 września, sejm (relacja + foto)


W dniach 11-14 września odbywały się w Warszawie protesty przeciwko uderzającej po kieszeniach Polaków polityce rządu Tuska, organizowane przez trzy centrale związkowe – „Solidarność”, „OPZZ” i „Forum Związków Zawodowych”. Nie zabrakło na nich przedstawicieli Opcji Społeczno-Narodowej.

Związkowcy nie protestowali jednak sami, co oczywiście przeoczyły media telewizyjno-radiowe, ale razem z szeregiem organizacji i stowarzyszeń społeczno-obywatelskich.

Do protestów, które organizowane były pod hasłem „Dość lekceważenia społeczeństwa”, włączamy się w piątek 13 września, udając się pod sejm, gdzie od godzin popołudniowych głos mogli zabierać przedstawiciele organizacji przeciwnych rządowi Tuska.

Na miejscu jesteśmy akurat, gdy swoje przemówienie kończy przedstawiciel Ruchu Narodowego. Z jego ust zdążyliśmy tylko usłyszeć bodajże o konieczności protestu i słowa zachęty do uczestnictwa w nadchodzącym Marszu Niepodległości. Ogólnie środowisko narodowe, przynajmniej przez czas, w którym przebywaliśmy pod mównicą, niewidoczne. Chyba że w poczet środowiska narodowego zaliczyć jakieś jednostki z Ligi Obrony Suwerenności.

Rozwijamy swój transparent „Stop grabieży podatkowej i emigracji zarobkowej!!! Pozwólcie Polakom zarabiać! Przestańcie ich okradać!”. Niedaleko nas lewicujący anarchosyndykaliści ze swoim transparentem. Po pewnym czasie jednak gdzieś zniknęli. Trzeba jednak obiektywnie zauważyć, że jako ZSP i Inicjatywa Pracownicza mieli swoje stoisko z dostępną prasą i materiałami.

Hasło na naszym transparencie przypadło do gustu wielu obecnym pod sejmem. Zainteresowali się nim nawet wspomniani lewicujący anarchiści, a jeden z ich przedstawicieli podbił do nas, żeby o nim porozmawiać, a konkretnie o zwrocie „dość grabieży podatkowej”.

Nie wgłębiając się zbytnio w sens tej rozmowy, osoba ta twierdziła, że w Polsce podatki są relatywnie niskie na tle krajów zachodnich. Uzyskał więc odpowiedź, że nie mamy się z czego cieszyć, biorąc pod uwagę nasze zarobki, a także warunki i standard życia, oraz fakt, że większość naszego dochodu zagarnia państwo, pozostawiając nam jakieś ochłapy tego, co wypracowaliśmy.

Hasło „Stop grabieży podatkowej” korespondowało również z ogólnym przesłaniem protestów jeszcze co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, właśnie tego dnia posłowie zatwierdzili deficyt państwa na poziomie 16 mld złotych, za który oczywiście nie zapłacą oni sami, lecz właśnie ludzie w różnego rodzaju podatkach. Po drugie, podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat nie oznacza nic innego, jak przedłużenia w czasie płacenia haraczu podatkowego na tą niewydolną państwową biurokrację.   

Lewicujący anarchista był chyba po tej krótkiej rozmowie zdziwiony, że pod sejmem znaleźli się osobnicy bardziej antypaństwowo nastawieni od samych lewicujących anarchistów, którzy jakoś nadal nie mogą uwolnić się od myślenia kategoriami „państwo powinno to i tamto”. My z kolei wolimy jednak pozostać przy „nie państwo, ale obywatele”.

Po wysłuchaniu przedstawicieli kilku stowarzyszeń i organizacji tych politycznych, jak i społecznych, oraz odstaniu swojego w deszczu, udajemy się w swoim kierunku.


Grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych