2020-03-01

Książka: Jacek Kurowski „Andrzej Szarmach. Diabeł nie anioł”


Kolejna książka przybliżająca czytelnika do złotej ery polskiej piłki nożnej. Bohaterem jest Andrzej Szarmach, znakomity napastnik, srebrny medalista i król strzelców na olimpiadzie w 1976. Dziennikarz Jacek Kurowski przeprowadza obszerną i bogatą rozmowę z piłkarzem, która opatrzona jest relacjami znanych osobistości ze świata futbolu.

Na podstawie życia Szarmacha możemy dokładniej poznać mentalność Polaków z czasów tzw. komuny, która niejednokrotnie utrudniała kariery sportowców. Trzeba stwierdzić, że ówczesny system polityczny nie współpracował z klubami w taki sposób, by promować zawodników, a wręcz utrudniał życie graczom, którzy chcieli wyjechać za granicę.

Inna sprawa, że jak zaznacza sam Szarmach, piłkarzom żyło się wówczas w naszym kraju lepiej niż przeciętnym ludziom. Otrzymywali wynagrodzenie z zakładów pracy, w których nie przepracowali żadnego dnia. Ich zajęciem były treningi i mecze. Dostawali jednak ładne mieszkania, a ich zarobki pozwalały na takie luksusy, jak chociażby auto. Zarobki, czy w ogóle realia życia ówczesnych piłkarzy, oczywiście nijak się mają do dzisiejszych kolosalnych i niewyobrażalnych wręcz pieniędzy, jakimi dysponują futboliści.

Szarmach dorastał w innych czasach, gdy piłka nożna nieskażona była mamoną, która obecnie przerasta wyobrażenie zwykłego człowieka. Owszem, piłkarze zarabiali lepiej, ale nie mogli sobie pozwolić na życie celebryty, jak ma to miejsce w przypadku dzisiejszych kopaczy. W czasach naszego bohatera nie istniało jeszcze na taką skalę kreowanie wizerunku sportowca, które dziś ma się wrażenie, jest często niestety ważniejsze niż sama gra w piłkę.

Ten indywidualizm i kreacja swojej osoby wpływa na to, że obraz gry zdaje się dziś mniej zespołowy. Zawodnicy walczą o swoje własne interesy i zarobki często kosztem drużyny, chcąc utrzymać swą pozycję i swój status. W przypadku graczy już mniej znanych przejawia się to pod postacią zwykłego efekciarstwa, które często dominuje nad efektywnością.

Z książki wyłania się obraz piłkarza, który mimo własnych ambicji i chęci osiągnięcia sukcesu, potrafił w chwilach decydujących patrzeć na dobro drużyny, nie bacząc na własne indywidualne cele.

Inna znamienna cecha dzisiejszej piłki – udawanie faulu lub celowe faulowanie, przyjęte jako element taktyki. Kiedyś piłkarze po prostu starali się grać w piłkę, robiąc wszystko, by osiągnąć sukces prawdziwą grą. Nie byli święci na boisku, to na pewno. Nie stronili tym samym od nieczystej gry. Dzisiaj jednak odnosi się wrażenie, że gra w piłkę ustępuje kombinatorstwu, zwycięstwu za wszelką cenę.

Często widowisko sportowe traci przez to na atrakcyjności. Futbol stał się bardziej brutalny i bezwzględny, przez co dyscyplina ta nie jest już tak „czysta”, a meczów nie ogląda się z przyjemnością, powodowaną płynnością w grze (częste faule, brutalność, przerywane akcje), jak jeszcze na przykład w latach 90., które wspominam z rozrzewnieniem.

Wydaje się, że kiedyś w piłce było więcej treści, dziś dominuje biznes, który ze szlachetną rywalizacją raczej nie ma wiele wspólnego. Co ciekawe, to całe sztuczne widowisko, gwiazdorzenie, faule taktyczne itp. zjawiska można dziś również zaobserwować na poziomie amatorskim, co należy traktować jako zdominowanie futbolu przez przemysł komercyjno-reklamowy.  

Można odnieść wrażenie, że piłka za czasów świetności tej dyscypliny w Polsce, podczas kariery naszego bohatera, była bardziej prawdziwa, bez przesadnego zwracania uwagi nawet na wygląd piłkarza. Liczyła się gra, a czasy te obfitowały we wspaniałych sportowców, takich jak właśnie Szarmach, Lato czy Deyna. Są to do dziś legendy piłki i mimo kreowania sławnych karier obecnych gwiazd-zawodników, o tamtych piłkarzach się nie zapomina. Nie tylko ze względu na ich sukcesy sportowe, ale przede wszystkim z uwagi na naturalny talent do gry oraz charakter, których nie da się wyuczyć w najlepszych szkółkach piłkarskich czy renomowanych klubach zagranicznych.

Wracając do przykładów, jakie płyną do nas na tym tle z książki, Szarmach również na własnej skórze, już u schyłku swojej przygody z piłką, przekonuje się, że za współczesnym futbolem nie stoją już żadne zasady, liczy się tylko wspomniana kasa. Jego przykład jest tutaj wielce wymowny; to przykład człowieka, który nie odnajduje się w realiach piłkarskich, kreowanych przez wielki biznes, dla którego nie istnieje żadna kwestia moralna.  

Szarmach zdradza czytelnikom wiele tajemnic ze świata, który dla przeciętnego kibica nigdy nie byłby do przejścia. Dowiadujemy się, jak wiele może zniszczyć w karierze zawodnika zwykła ludzka niechęć, która sprawia, że trenerzy przestają być profesjonalni w wypełnianiu swych obowiązków. Można wysnuć wniosek, że czasami poprzez antypatie, zawodnicy stają się marionetkami w niesprawiedliwych decyzjach trenerów.

Bohater obszernego wywiadu jest przykładem na to, jak połączyć wspaniałą karierę z udanym życiem osobistym. Dziś, będąc na emeryturze, potrafi cieszyć się wnukami oraz przekazywać im swoje piłkarskie i sportowe pasje. Jest to więc doskonała lektura, by poznać dawny świat piłki poprzez życie znakomitego piłkarza i na tym tle porozmyślać o kondycji piłki nożnej w czasach obecnych.

N.



 
 
Sierpień 2020
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych